Bardzo Anonimowi Alkoholicy

czwartek, 06.08.2015r.
Autor: napisał/a 35 artykułów.

anonimowi2c.mWykształceni, obyci, zamożni i… uzależnieni. Współcześni alkoholicy przełamują stereotyp „pijaczka spod sklepu”.

Pani w szpilkach

Kiedyś słowo alkoholik było tożsame z wyrazami pijak, brudas, bezdomny, bezrobotny, zły. Jedno określenie konotowało całą masę negatywnych i skrajnych skojarzeń. Alkoholików postrzegano przez pryzmat głęboko zakorzenionego stereotypu i uproszczenia, stawiającego w opozycji dwa obozy: źli alkoholicy – dobrzy nie-alkoholicy. W negatywnym postrzeganiu osób nadużywających alkohol nie ma jednak nic dziwnego. Stan chronicznego upicia jest dla Polaków symbolem przemocy, smrodu i ławki w parku. Na będący elementem kultury symbol wpływa otaczające środowisko i ustrój polityczny. Dopiero kiedy osobiście zderzamy się z uprzedzeniem, uproszczenie zyskuje nowy, szerszy wymiar.

Dziś, w drugiej dekadzie XXI wieku, powoli dostrzegamy zmianę. Rama, w którą ujęliśmy alkoholizm, zmienia kształt i kontekst. Pijani starcy spod sklepu z czerwonymi od picia nosami są już inną kategorią – jakby z poprzedniego ustroju. Obecnie Polakom przychodzi się zmierzyć z pijaną elitą – osób cenionych, młodych, kreatywnych. Dlaczego? Są różne powody zatracenia w alkoholu. Coraz częstszy to samotność – następstwo wyścigu szczurów, facebookowego ekshibicjonizmu i ciągłej rywalizacji. Alkoholizm to suma niepowodzeń, smutków, emocjonalnych wahań. Impulsem do picia mogą być depresja, śmierć kogoś bliskiego, chęć zaimponowania kolegom z roku – a nawet nieśmiałość.

Jak wynika z badań „Postawy i zachowania Polaków wobec alkoholu i problemów alkoholowych” przeprowadzonych przez Państwową Agencję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, 70 proc. Polaków alkoholizm postrzega jako chorobę, a ludzi nim dotkniętych przede wszystkim jako nieszczęśliwych. Jest to znacząca zmiana, ponieważ coraz rzadziej odczuwamy wobec pijanych obrzydzenie, litość czy chęć ukarania ich.

Przełamać tabu

W polskim społeczeństwie nie mówi się o trudnych, istotnych sprawach. Jeśli temat jest męczący, odsuwa się go dalej, poza horyzont świata widzianego różowymi okularami. Pisarz Jakub Żulczyk w felietonie dla Gazety Wyborczej pisze: Alkoholizm to w Polsce dla większości ludzi abstrakcja. Powszechne kojarzenie choroby to w głowach ludzi jej ostatnia, kliniczna faza. Wielotygodniowe ciągi, deliria, totalny rozpad życia rodzinnego i zawodowego, sranie i szczanie pod siebie. Amok. Degrengolada. Syf, smród. Upadek. Dlatego ważne są publiczne comming outy osób znanych. To jedyna droga do przełamania tabu i podjęcia społecznej dyskusji o walce z alkoholową chorobą.

1 2

Bardzo Anonimowi Alkoholicy
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.