Niezależność energetyczna Polski

czwartek, 03.04.2014r.
Autor: napisał/a 1 artykułów.

2Nie od dziś wiadomo, że Rosja jest europejskim hegemonem, a jej wpływ na sytuację gospodarczą w Europie jest ogromny. Bezpieczeństwo energetyczne Polski w dużym stopniu uzależnione jest od decyzji podejmowanych przez naszego wschodniego sąsiada. Czy Polska jest w stanie uniezależnić się od rosyjskiego gazu? Jeśli tak, to kiedy?

Gaz, który jest używany w Europie, pochodzi z wielu krajów. Główni jego eksporterzy to: Algieria, Rosja i Norwegia. Układ sił jest podzielony na bloki gazowe, co powoduje, że niektóre kraje mogą taniej niż inne nabyć ten surowiec energetyczny. Państwa słabe gospodarczo muszą liczyć się z każdym groszem, a Rosja w dalszym ciągu podwyższa opłaty. Dla tych krajów alternatywą może być gaz z Afryki. Budowa gazociągów Nabucco-West oraz transsaharyjskiego pozwoliłaby na dywersyfikację źródeł energii, a dostawa przebiegałaby wówczas z dala od rosyjskich wpływów. Niestety z powodów ekonomicznych pierwszy z tych projektów upadł. Duże koszty oraz długi czas budowy często powodują całkowite zarzucenie takich przedsięwzięć. W 2018 r. planowane jest otwarcie gazociągu południowego, który finansowany jest przez jedne z największych spółek rafineryjnych: Gazprom i ENI. Jest to kolejna duża inwestycja Rosji, jeśli chodzi o gazociągi dostarczające energię do Europy.

Na nasze nieszczęście większość inwestycji gazociągowych omija Polskę. Wina leży nie tylko po stronie naszego rządu, ale i w geolokalizacji kraju. Jeszcze innym powodem może być to, że Rosja stara się od pewnego czasu zmniejszyć dostawy gazu na tereny Ukrainy oraz Polski. Widać to szczególnie na przykładzie budowy gazociągu południowego i północnego, które omijają Europę Wschodnią. Kraje nadbałtyckie zmuszone są poszukiwać alternatywnych źródeł energii.

1 2

Niezależność energetyczna Polski
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.