Biało-czerwona szachownica na polskim niebie

czwartek, 10.04.2014r.
Autor: napisał/a 13 artykułów.

slypowietrzne1W tym roku minie 96 lat odkąd nad polską ziemią poszybowała po raz pierwszy biało-czerwona szachownica – symbol polskich sił powietrznych. Od tego czasu nasze lotnictwo wojskowe odniosło wiele sukcesów na świecie, a także przeszło przez ogrom zmian, mimo to wciąż wiele jeszcze przed nim.

Skromne początki

W 1918 roku, zaraz po I wojnie światowej, w tworzącej się wolnej Polsce rozpoczęto formowanie sił powietrznych, jednak początki polskiego lotnictwa wojskowego sięgają jeszcze czasów wojny – wówczas powstawały pierwsze formacje lotnicze, takie jak Polski Oddział Awiacyjny pod dowództwem  kpt. pil. Zygmunta Studzińskiego. Oddział został utworzony przy I Korpusie Polskim w Mińsku Litewskim i liczył zaledwie jeden samolot. Już po wojennej zawierusze,  wraz z ciągłym poszerzaniem granic odrodzonego kraju, pod polską jurysdykcję trafiały kolejne lotniska, natomiast pierwsze samoloty zazwyczaj były maszynami zdobytymi w walce lub po prostu porzuconymi przez wrogie armie. Piloci na ogół służyli wcześniej w oddziałach państw zaborczych.  Wśród nich znalazło się kilku asów powietrza, takich jak por. pil. Stefan Stec wykonujący wcześniej rozkazy pod austro-węgierskim zwierzchnictwem. Porucznik zasłynął dzięki stworzeniu symbolu polskich sił powietrznych – biało-czerwonej szachownicy; prawdopodobnie to właśnie on jako pierwszy wpadł na pomysł malowania jej na samolotach. Rok po odzyskaniu niepodległości Polacy zaczęli kupować sprzęt wojenny od Brytyjczyków, Francuzów, Niemców, Austriaków oraz Włochów, a po wojnie polsko-bolszewickiej (1921) nabywano już nowe samoloty, głównie z Francji. Na początku lat 30.  w Państwowych Zakładach Lotniczych w Warszawie ruszyła produkcja samolotów na większą skalę. W międzyczasie, w 1925 roku, utworzono Oficerską Szkołę Lotnictwa w Grudziądzu, kształcącą na dwuletnich kursach przyszłych pilotów i obserwatorów. „Szkołę Orląt” przeniesiono dwa lata później do Dęblina – wciąż rozbudowywana, przekształciła się z czasem w jeden z wówczas najnowocześniejszych na świecie ośrodków szkolenia obserwatorów.

Wojenni bohaterowie

Nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że w przededniu II wojny światowej polskie lotnictwo nie było dobrze przygotowane na poważny konflikt zbrojny. Zorganizowane w sześć pułków, dysponujące przestarzałym już sprzętem, liczące 745 samolotów, w tym tylko 400 bojowych, nie miało większych szans na wygraną. Ośmiokrotna przewaga liczebna nieprzyjaciela nie złamała jednak ducha walki w naszych żołnierzach – polskie myśliwce w ciągu trzech tygodni zestrzeliły około 126 samolotów, a uszkodziły 14; artyleria natomiast zestrzeliła kilkadziesiąt maszyn. Niestety, przewaga była na tyle porażająca, że nasze Siły Powietrzne straciły w odmęcie walk około 70 proc. swojego sprzętu oraz wielu wyborowych pilotów. Większość naszych sił lotniczych była zmuszona do ewakuacji poza granice Polski już 17 września 1939 roku. W czasie wojny polscy lotnicy zasłynęli w wielu powietrznych potyczkach. Najwięcej naszych rodaków działało na terenie Wielkiej Brytanii, a w tzw. bitwie o Anglię (8 sierpnia – 31 października 1940) brały udział cztery polskie dywizjony w ramach Royal Air Force (RAF), niszcząc wówczas 12 proc. sił niemieckich. Dywizjon 303, z najsłynniejszym wśród Brytyjczyków „asem przestworzy” – sierż. Antonim Głowackim,  został oficjalnie uznany przez RAF za najskuteczniejszą jednostkę w czasie batalii, a jego dokonania i skuteczność obrosły w legendę już w czasie wojny.

1 2

Biało-czerwona szachownica na polskim niebie
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.