Bilans posesyjny

czwartek, 06.03.2014r.
Autor: napisał/a 16 artykułów.

bilansBędzie dobrze, obiecywali… Są drugie terminy, mówili(…). Sesja dała się we znaki nawet najbardziej zaprawionym w boju studentom. Choć nie wszyscy wylewali siódme poty nad książkami, większości udzielił się specyficzny dla sesji, magiczny stres. Kolejki do ksero wydłużyły się kilkukrotnie, wzrosła także ilość polubień facebookowych zdjęć elitarnego grona posiadaczy notatek. Z półek sklepowych w zatrważającym tempie zaczęły znikać energetyki i czekolady, a w pokojach studenckich zapanował chaos. Jak wygląda tegoroczny bilans posesyjny?

Bez spiny, są drugie terminy

Nic nie pamiętam. Czekaj… to gdzieś tu chyba pisało. Oby wystarczyło na 3. Stres w mniejszym lub większym stopniu zajrzał głęboko w oczy ponad półtora milionom studentów z całej Polski. Choć ambicje na początku semestru wskazywały na systematyczną naukę, w większości przypadków wyszło jak zwykle. Rozpisany w zeszycie plan nauki, regularne przerwy między ambitnym czytaniem notatek i dzień wolny przed egzaminem zamieniły się w walkę z czasem i zarwane noce.

Tak jak sesja, stres pojawia się w życiu nagle i niespodziewanie. I choć skutki stresującego trybu życia bywają przykre, to właśnie dzięki niemu większość z nas potrafi zmobilizować się do pracy. W życie studenta mimochodem wkradł się proces adaptacji do stresu. Syndrom Ogólnej Adaptacji (z ang. General Adaptation Syndrome) według Hansa Hugo Selye, opublikowano po raz pierwszy w The Stress of Life, składa się z trzech faz stresu. Dobrze znana wszystkim jest faza alarmowa. Jest to pierwsza reakcja na stres, podczas której pojawia się szok i niepokój. Mimo że już w październiku wiedzieliśmy, kiedy rozpoczną się egzaminy nie dowierzamy, że semestr minął tak nagle. Żalimy się współlokatorom o naszym ciężkim losie, dzwonimy do rodziny zachowawczo usprawiedliwiając ewentualną dwóję – Ten materiał jest naprawdę ciężki, a wykładowca podobno oblał w ubiegłym roku połowę studentów. Giniemy w stosie papierów, by za godzinę pobiec do ksero po kolejne strony zapisanej wiedzy, które ktoś przed chwilą udostępnił na facebooku bądź emailu. Nikt nie ma się tak źle, jak my. Niedługo po fazie alarmowej, następuje faza przystosowania, inaczej nazywana fazą odporności, gdzie wszystko powraca do pozornie normalnego trybu, notatki segregują się według przedmiotów, a my staramy się oddychać głęboko i równomiernie, zaczynając brać pod uwagę inną ocenę niż dwa. Jednak dla wielu sesja bywa dużo cięższa do przejścia. Mowa o fazie trzeciej – wyczerpanie. Etap ten pojawia się wyłącznie w przypadku stresu przewlekłego, czyli takiego, z którym nie możemy uporać się przez dłuższy czas. Studenci nie reagują na wołania typu: wrzuć na luz, są sparaliżowani możliwością niezdania, ilością materiału, odpowiedzią ustną. Nadmierny stres upośledza funkcje psychiczne, dlatego jeszcze trudniej jest uwierzyć we własne siły i podjąć wyzwanie. Nie możemy przypomnieć sobie rzeczy, które czytaliśmy godzinę temu, mamy problem z wysłowieniem, logicznym myśleniem, nie panujemy nad naszymi reakcjami. Naukowcy jednogłośnie twierdzą, by poradzić sobie ze stresem, trzeba dać upust swoim emocjom. Skuteczny może okazać się szybki jogging, głośne słuchanie ulubionej muzyki, czy rozluźnienie się poprzez płacz. Pomocny może okazać się także zwyczajny sen.

1 2

Bilans posesyjny
  • 5.00 / 5 5
1 ocena, 5.00 śr. ocen (95% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.