Brazylia – rozwój w kontekście trzech wielkich imprez

czwartek, 08.05.2014r.
Autor: napisał/a 15 artykułów.

brazylia-2014-world-cup-tle-mapa_72147488267Brazylia to największe państwo w Ameryce Południowej – zarówno pod względem powierzchni, jak i ludności. Ów kraj, słynący z samby i capoeiry, w 2012 roku osiągnął status siódmej gospodarki świata, ustępując tylko takim potęgom jak USA, Chiny czy Niemcy. Nic więc dziwnego, że Brazylia została organizatorem aż trzech wielkich imprez: zeszłorocznych Światowych Dni Młodzieży w Rio de Janeiro, tegorocznych Mistrzostw Świata w piłce nożnej oraz Letnich Igrzysk Olimpijskich w 2016 roku. Czy jest to szansa na skok cywilizacyjny dla Brazylijczyków? Warto przyjrzeć się zarówno korzyściom, jak i wadom organizacji tak wielkich wydarzeń.

Problemy Brazylii

Z licznych doniesień medialnych wynika, że droga Brazylijczyków do sukcesu jest nie tylko bardzo kręta, ale i wyboista. Kilka dni temu media poinformowały o kolejnej osobie, która zginęła na terenie budowy jednego ze stadionów piłkarskich w Brazylii. To już siódma ofiara, którą pochłonęły przygotowywania do Mundialu. Ponadto na terenie kraju nie ustają protesty, gdyż jak podaje Polskie Radio – coraz więcej Brazylijczyków jest zdania: skandalem jest wydawanie miliardów euro na budowę stadionów w sytuacji, gdy państwo pogrążone jest w głębokim kryzysie gospodarczym. To prawda, w ostatnim czasie tempo rozwoju gospodarczego w tym kraju znacznie zmalało, co jest odczuwalne przez obywateli. W latach 2010-2011 brazylijskie PKB rosło średnio kwartalnie o 5,16 proc. a w latach 2012-2013 już tylko o 1,65 proc. Mieszkańcy Brazylii doskonale zdają sobie sprawę, że organizacja tak dużych imprez będzie ich sporo kosztować – i to dosłownie, a dowodem na to jest chociażby ostatnia podwyżka cen biletów komunikacji miejskiej. Najwyraźniej nawet w kraju, w którym futbol jest czymś w rodzaju religii, lud przedkłada chleb nad igrzyska, jak zauważył portal obserwatorfinansowy.pl. W związku z tym władze zdecydowały się na wysłanie wojsk, które pomagają policji w utrzymaniu porządku w większych miastach, a w szczególności na ulicach Rio de Janeiro. Koszty Mundialu na dzień dzisiejszy szacuje się na 12 miliardów dolarów amerykańskich. Jest to bez wątpienia wysoka kwota, a można spodziewać się, że zyski związane m.in. z napływem kibiców mogą być o wiele mniejsze. Jednak zarówno Mundial, jak i Olimpiada dopiero przed nami. Nie należy więc od razu zakładać, że zrealizuje się najgorszy scenariusz, w którym Brazylia głównie straci na organizacji wymienionych imprez, choć i taką możliwość należy wziąć pod uwagę.

brazylia1Dobre strony bycia gospodarzem

Wydawać by się mogło, że decydując się na organizację aż trzech masowych wydarzeń, Brazylia „porwała się z motyką na słońce”. Czy aby na pewno? W końcu jest to państwo liczące się na świecie i zajmujące w rankingach – chociażby uwzględniających poziom PKB – miejsce wyższe niż Rosja, która mimo wielu problemów natury organizacyjnej, ostatecznie sprawdziła się w roli gospodarza tegorocznej Olimpiady Zimowej. Mimo tego, że koszt zbliżających się nieuchronnie MŚ w piłce nożnej jest wysoki, to spora część brazylijskiego społeczeństwa wierzy, że ogromne sumy przeznaczone na tę imprezę będą mniejsze niż zyski z przyjazdu turystów, którzy zechcą poczuć klimat piłki nożnej w miejscu, które jest mekką kibiców tego sportu. Jeżeli okaże się, że podczas trwania owych imprez w najbardziej liczącym się latynoskim kraju, obędzie się bez jakichś szczególnych problemów z zachowaniem bezpieczeństwa, a także, jeśli media będą wyrażały się o tych wydarzeniach pozytywnie, to brazylijska branża turystyczna może na tym skorzystać w bardzo niedalekiej przyszłości. Plusem jest także bez wątpienia rozgłos, który Brazylia zyska za sprawą tych wydarzeń. Dobrym przykładem są ubiegłoroczne Światowe Dni Młodzieży, które były relacjonowane przez wiele stacji telewizyjnych, prawie z całego świata, a w których wzięło udział niemal cztery miliony osób. Chyba każdy pamięta te kilka miesięcy, które poprzedzały Euro 2012 w Polsce. Dominował wówczas ogromny pesymizm związany chociażby z obawami: czy uda nam się skończyć budowę dróg? Ostatecznie okazało się, że Polska raczej więcej skorzystała na organizacji Euro, niż straciła i mimo że przygotowywania do tej imprezy pochłonęły wiele środków pieniężnych, chociaż wybudowane stadiony mają problemy z rentownością i faktycznie nie zdążono z ukończeniem wielu odcinków dróg, to Polska zaprezentowała się jako kraj bezpieczny i przyjazny obcokrajowcom. Liczba turystów odwiedzających naszą ojczyznę ciągle wzrasta – ministerstwo sportu szacuje, że w całym 2013 r. wzrost liczby odwiedzających nasz kraj obcokrajowców mógł osiągnąć nawet siedem procent. Teraz, gdy podczas pobytu za granicą powiesz, że pochodzisz z Polski, coraz mniej osób zapyta, czy masz może na myśli niemiecki Poczdam. Co więcej, według Brand Finance Institute, wartość marki naszego kraju wzrosła z 269 do 472 mld dol., co sprawiło, że awansowaliśmy do pierwszej dwudziestki państw o najbardziej wartościowej marce narodowej. Czy rola gospodarza wyjdzie Brazylijczykom na dobre, czy może odbije się to czkawką, okaże się w ciągu kilku najbliższych lat.

 

Dominika Adamiec

 

Redakcja: Michał Kokot, Katarzyna Julia Sadecka

Redakcja językowa: Weronika Szkwarek

Redakcja graficzna: Karolina Kwiatkowska

Brazylia – rozwój w kontekście trzech wielkich imprez
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.