Cybernetyka – zagrożenie czy błogosławieństwo?

czwartek, 31.07.2014r.
Autor: napisał/a 3 artykułów.

TOPIO_3Maszyny potrafią same przyswajać wiedzę, być inteligentne, a nawet leczyć ludzi. Analizują dane szybciej od człowieka, a powierzone zadania wykonują precyzyjniej. Martin Rees – brytyjski uczony – twierdzi, że XXI wiek jest ostatnim stuleciem człowieka. Czy można się z nim zgodzić?

Cyberfobia – początek

1997 rok – komputer zwany Deep Blue pokonał kilkukrotnego arcymistrza szachów Garry’ego Kasparova. Do tamtej pory ludzie (może oprócz fanów science fiction) nie wyobrażali sobie techniki jako zagrożenia – kto by przypuszczał, że potrafi być ona w czymś lepsza od człowieka. Tymczasem Deep Blue w ciągu sekundy analizował 200 mln ruchów, a w jego pamięci znajdowało się ok. 700 tys. arcymistrzowskich partii. Czy można jednak mówić, że wygrały matematyczne umiejętności komputera? Sam Kasparov stwierdził, że podczas rozgrywki mógł wyczuć inteligencję maszyny, której wygrana nie polegała tylko na analizie ruchów, ale również na dokonaniu odpowiedniego wyboru oraz umiejętności poradzenia sobie w nowo powstałej sytuacji. Wydarzenie to wzbudziło sprzeczne emocje zarówno w środowisku szachowym, jak i naukowym – u jednych wywołało zachwyt nad nową technologią, u innych zaś strach.

Sztuczna inteligencja i sieci neuronowe

Już w 1950 r. opracowany został tzw. test Turinga, którego nazwa pochodzi od nazwiska pomysłodawcy. Miał on definiować „maszynę myślącą” poprzez udowodnienie, że człowiek rozmawiający z maszyną (nie poinformowany o tym uprzednio), nie będzie w stanie odróżnić rozmowy z maszyną od rozmowy z drugim człowiekiem. Test został wreszcie przeprowadzony 7 czerwca 2014 r. w siedzibie Towarzystwa Królewskiego w Londynie. Program „Eugene Goostman”, zaprojektowany przez Eugena Demczenko i Władimira Welesowa, podawał się za 13-letniego chłopca i przekonał 33 procent sędziów, że jest człowiekiem.

Sam termin sztucznej inteligencji wprowadził w 1956 r. John McCarthy na konferencji w Darthmound. Sformułowanie dotyczyło maszyn, o których działaniu dałoby się powiedzieć, że są podobne do ludzkich przejawów inteligencji. Nie trzeba było długo czekać na odzew innych naukowców – już w 1962 r. została opublikowana książka Edmunda Berkeley’a „Rewolucja maszyn matematycznych”, a rok później Edward Feigenbaum, pionier w dziedzinie sztucznej inteligencji, i Julian Feldelman wydali dzieło zatytułowane „Maszyny matematyczne i myślenie”. Nie można również zapomnieć o innych badaczach, którzy wprowadzili definicje sztucznej inteligencji, a są to m.in. Kurzeil (1990), Bellman (1978), Chorniak i McDermatt (1985) oraz Schalkoff (1990).

1 2

Cybernetyka – zagrożenie czy błogosławieństwo?
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.