Człowiek kamera

czwartek, 02.07.2015r.
Autor: napisał/a 6 artykułów.

Stephen_Wiltshire_holding_MBECzy ktoś umie naszkicować z pamięci to, co mija w drodze do pracy? W epoce wzrokowców zdolności percepcyjne okazują się zawodne. Człowiek nie jest w stanie przyswoić nawet połowy z puli obrazów, które widzi w czasie spaceru czy przejazdu autobusem. Znany niemal na całym świecie mieszkaniec Londynu Stephen Wiltshire rysuje z pamięci całe miasta!

Wystarczy jeden krótki lot helikopterem, rzut oka w dół, żeby powstał rysunek naszpikowany masą detali. Brytyjczyk prawie co do milimetra odtwarza każdy budynek. Wie, gdzie stoi pomnik i jak biegnie siatka ulic. Nie myli się nawet co do liczby kolumn i doskonale pamięta, ile okien mają budynki, mimo że nigdy wcześniej ich nie widział. Każde mrugnięcie okiem służy do tego, żeby zapamiętać określony fragment przestrzeni. Tak zilustrował już m.in. Madryt, Rzym, Dubaj, Hongkong.

Autor rysunków urodził się w Londynie. Szybko zdiagnozowano u niego autyzm. Nie mówił. Za to już jako dziecko rysował zwierzęta, czerwone autobusy, później budynki. Nauczyciele z Queensmill School, gdzie uczył się dziewięcioletni Stephen, celowo zabierali mu rysunki. Chłopiec, chcąc je odzyskać, wreszcie wypowiedział pierwsze słowo – „paper”. Rok później stworzył serię rysunków „London Alphabet”, które przedstawiały znane budowle w Londynie. Nazwa każdej ilustracji zaczyna się na kolejną literę alfabetu. Książka ze zdjęciami szkód, jakie wyrządziło trzęsienie ziemi w 1906 roku w San Francisco, spowodowała, że zaczął rysować też wizje wyimaginowanych miast.

Dzięki niebywałej pamięci fotograficznej i pasji do rysowania Stephen stał się znaną i cenioną na świecie personą. Z pierwszej zagranicznej podróży artysta przywiózł szkice najsłynniejszych nowojorskich budynków – Empire State Building i Chrysler Building. W wywiadzie dla London Times nie ukrywa, że zakochał się w tym mieście od pierwszego wejrzenia: Kiedyś zamieszkam w Nowym Jorku. Nawet zaprojektowałem już mój apartament na Park Avenue. Studiował w prestiżowym City and Guilds of London Art School, gdzie uczył się rysunku i malarstwa. Później podróżował po Europie. Warto sięgnąć do przedmowy „Floating Cities” – trzeciej książki Stephena, wydanej w 1991 roku: Rysunki ujawniają jego niebywałe zdolności twórcze, umiejętność uchwycenia ducha budynku i tego, co decyduje o jego charakterze. To go wyróżnia i nadaje mu status artysty. Dla dziecka, które było kiedyś zamknięte w więzieniu prywatnego świata, niemogące mówić, niezdolne do reagowania na innych, to ekscytujący rozwój języka, śmiechu i sztuki. To cud. Linda Pring, neuropsycholog z Goldsmith College, badająca przypadek Brytyjczyka, zwraca uwagę, że Stephen ma też bardzo rzadką zdolność do rozpoznawania pojedynczych nut, a więc wykazuje umiejętności z zakresu dwóch dziedzin nauki, co nie zdarza się często u osób z autyzmem.

1 2

Człowiek kamera
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.