Emocjonujące filmy bez słów

czwartek, 08.05.2014r.
Autor: napisał/a 26 artykułów.

nieme2Kino nieme powszechnie kojarzy się z zupełnie niemodnymi czarno-białymi ekranizacjami – historycznym etapem rozwoju popularnych dziś filmów. Niestety zazwyczaj nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele można przekazać starannie dobraną muzyką i mistrzowską grą aktorską, która jest prezentowana na tak wysokim poziomie, że nie trzeba jej już wzbogacać słowami.

Jak powstało kino nieme?

Francja, Lyon, 1894 rok. August oraz Luis Lumiere’owie obserwują przesuwającą się taśmę z obrazami i pracują nad stworzeniem krótkiej ruchomej scenki. Efekty ich pracy są zaskakujące – w grudniu konstruują pierwszy kinematograf, czyli odpowiednio zmodyfikowany aparat kinematograficzny, który pozwala nie tylko na zrobienie zdjęć filmowych, ale także na ich projekcję.

Francja, Paryż, 1895 rok. W lutym bracia Lumiere składają podanie o patent na swój nowy wynalazek. Ich kinematograf waży zaledwie cztery kg – to aż 496 kg mniej od stosowanego wcześniej kinetoskopu Edisona. Już miesiąc później w lokalu Towarzystwa do Wspierania Przemysłu Narodowego odbywa się zamknięta projekcja, prezentująca funkcjonowanie rodzinnych zakładów. Bracia Lumiere z takim zaangażowaniem opowiadają o swoich zdjęciach, że gdyby nie upomnienie ze strony widowni, zapomnieliby o przedstawieniu publiczności pierwszego filmu – „Wyjścia robotników z fabryki”. Po projekcji zbierają owacje na stojąco, a publiczność nie kryje wzruszenia tak fenomenalnym wynalazkiem. Dla braci Lumiere jest to nie tylko sukces, ale także początek wytężonej pracy w celu spełnienia wytycznych niezbędnych do organizacji publicznych, biletowanych seansów filmowych. Wkrótce plany staną się rzeczywistością.

W jednej z projekcji uczestniczy Georges Melies – kolejna postać, bez której nie byłoby prawdziwej sztuki filmowej. Zaprosił go na nią spotkany wcześniej na klatce schodowej ojciec braci Lumiere’ów, prawdopodobnie takimi słowami: Mounsieur Melies, pan jest znany ze swoich sztuczek. Niech pan przyjdzie dziś wieczorem do Grand Cafe, zobaczy pan niezłą sztuczkę. Georges Melies jest bowiem aktorem słynącym z seansów iluzyjnych. Kiedy tylko poznaje kinematograf, chce wzbogacić nim swoje spektakle teatralne. Ojciec braci Lumiere’ów odmawia sprzedaży, dlatego artysta zakupuje londyński teatrograf Paula i szybko przerabia go na kamerę. Ponadto nabywa paryski projektor zwany izolatografem, odpowiednio go modyfikuje, po czym uzyskuje patent na francuski „kinematograf do projekcji ożywionych fotografii”.

1 2 3

Emocjonujące filmy bez słów
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.