Franciszek i homoseksualizm – gdzie leży prawda?

czwartek, 05.03.2015r.
Autor: napisał/a 2 artykułów.

Binecuvantare_(2)Od początku pontyfikatu papież Franciszek spotykał się z sympatią wielu ludzi – nie tylko wierzących, lecz także tych żyjących na peryferiach Kościoła. Nawet lewicowe media są pozytywnie nastawione do Franciszka, czasem dosyć luźno interpretują jego wypowiedzi. Słowa, które padły w rozmowie z dziennikarzami na pokładzie samolotu podczas powrotu ze Światowych Dni Młodzieży w Rio de Janeiro, wywołały entuzjastyczny poklask w mediach. Czy rzeczywiście papież dał wtedy przyzwolenie na praktykowanie homoseksualizmu i tym samym zapoczątkował nowy rozdział w dziejach Kościoła?

Wypowiedź Franciszka a nauczanie Kościoła

Słowa Franciszka, które tak entuzjastyczne zostały przyjęte głównie przez media lewicowe, nie były tak naprawdę niczym nowym w kościelnym nauczaniu. Wypowiedź papieża brzmiała tak: Jeśli jakaś osoba jest homoseksualna i poszukuje Pana, i ma dobrą wolę, kimże ja jestem, by ją osądzać? Problemem nie jest posiadanie tej skłonności, ale lobbowanie, a dotyczy to zarówno lobby biznesowego, politycznego, lobby masońskiego czy innego lobby. To jest dla mnie większym problemem. Ludziom nieobeznanym w przesłaniu katolickim pogląd Franciszka wydał się pewną nowością, zaskoczeniem. Wśród wiernych Kościoła przekaz medialny budowany wokół wywiadu papieża spowodował niemały zamęt, jednak nie ma tu żadnej sensacji. Wystarczy sięgnąć do Katechizmu Kościoła Katolickiego, w którym jest napisane: Pewna liczba mężczyzn i kobiet przejawia głęboko osadzone skłonności homoseksualne. Skłonność taka, obiektywnie nieuporządkowana, dla większości z nich stanowi trudne doświadczenie. Powinno się traktować te osoby z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji. Jak więc wyraźnie widać, Kościół nigdy nie potępiał osób homoseksualnych, lecz wzywał je do wytrwania w czystości oraz ponoszeniu ofiar dla miłości Chrystusa. Zagadnienie związków homoseksualnych jednoznacznie przedstawia Kongregacja Nauki Wiary: Aktywność homoseksualna nie wyraża komplementarnego zjednoczenia zdolnego przekazać życie i dlatego jest sprzeczna z powołaniem do istnienia przeżywanego w formie dawania siebie, które według Ewangelii stanowi istotę życia chrześcijańskiego. Stosunki homoseksualne według Kongregacji są ze swojej natury niemoralne, gdyż tylko w małżeństwie współżycie płciowe jest etycznie dobre. Kościół występuje przeciw prawnemu uznaniu tych związków ze względu na dobro społeczności ludzkiej. Szacunek wobec osób homoseksualnych nie może usprawiedliwiać przyznania praw małżeńskich osobom homoseksualnym współżyjącym ze sobą, ponieważ tolerancja nie oznacza legalizacji. Franciszek w tej kwestii nie zmienił nauki, lecz dzięki jego darowi zjednywania sobie ludzi wspomniany przekaz trafił do większej liczby odbiorców. Zmysł duszpasterski pozwolił mu na dotarcie do grona osób będących poza wspólnotą Kościoła i w tym leży jego zasługa. Papież twierdzi, że osoby homoseksualne są wezwane do czystości, a dzięki wsparciu, bezinteresownej przyjaźni, modlitwie i łasce sakramentalnej mogą dążyć do doskonałości chrześcijańskiej. Zadanie Kościoła w tej materii polega głównie na umocnieniu tych osób, by wytrwały w powstrzymywaniu się od czynów homoseksualnych. Błędne opinie o naturze homoseksualizmu powodują, że stronie kościelnej zarzuca się znaczną ingerencję w wolność tych osób. Kościół jednak nie ogranicza, lecz stara się, by ta wolność była właściwe wykorzystana.

1 2

Franciszek i homoseksualizm – gdzie leży prawda?
  • 5.00 / 5 5
1 ocena, 5.00 śr. ocen (95% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.