Czy grozi nam nuklearna zagłada?

czwartek, 19.06.2014r.
Autor: napisał/a 13 artykułów.

hiroszimaBroń jądrowa w czasach zimnej wojny pobudzała ludzką wyobraźnię, siejąc panikę szczególnie wśród mieszkańców świata zachodniego. Był to strach całkowicie uzasadniony biorąc pod uwagę fakt, iż wówczas miał miejsce bezprecedensowy w dotychczasowej historii świata wyścig zbrojeń z bombą atomową w roli głównej. Po upadku żelaznej kurtyny nastroje wśród ludności nieco się uspokoiły, ale czujność rządzących musiała pozostać w gotowości. Obecnie świat jest już na tyle uzbrojony, że idąc za myślą Alberta Einsteina – czwarta wojna światowa z pewnością będzie na kamienie i kije.

Little Boy i Fat Man

Świat dowiedział się o niszczycielskiej sile bomby atomowej latem 1945 roku. Wtedy to szóstego sierpnia Amerykanie zrzucili nad japońskim miastem Hiroshima czterotonowy ładunek zawierający uran. Little Boy (chłopczyk), bo tak nazwano ów pocisk, wyrządził ogromne szkody – w wyniku wybuchu zginęło około 70-90 tys. ludzi, na skutek ciężkich obrażeń (często były to rozległe poparzenia) oraz chorobę popromienną zmarło około 65 tys. osób. Częstym zjawiskiem po katastrofie były samobójstwa – ludzie nie potrafili poradzić sobie z utratą najbliższych lub z prześladującymi wspomnieniami piekła wywołanego przez wybuch. Ci, którzy przetrwali stracili dorobek życia, nierzadko również kończyny czy wzrok. Stwierdzono także przypadki śmierci zniekształconych płodów i noworodków. Podobny scenariusz miał miejsce trzy dni później w mieście oddalonym o 300 km od Hiroshimy – Nagasaki. Tam spustoszenia dokonała plutonowa bomba Fat Man (grubas), zbierając śmiertelne żniwa w liczbie około 70 tys. zabitych przez wybuch i ciężką chorobę popromienną. Straty w obu miastach przerosły oczekiwania Amerykanów. Ocaleni mieszkańcy Hiroshimy i Nagasaki wspominali sam moment wybuchu jako nagły i oślepiający rozbłysk, później następowała ciemność, a wokół wszystko płonęło – pozostałości budynków i ludzie, nad miastem miał górować wysoki słup dymu przypominający kształtem grzyba. Kilka godzin po eksplozji na zrujnowane miasta spadł czarny i ciężki radioaktywny deszcz, który powodował dodatkowe straty. Ci, którzy zdołali przetrwać eksplozje, zostali nazwani Hibakusha. Wśród nich znaleźli się także pechowcy – szczęściarze, którzy przeżyli atomowe piekło dwukrotnie. Najsłynniejszym z nich był zmarły w 2010 roku Yamaguchi Tsutomu – mieszkaniec Nagasaki. Przebywał w służbowej delegacji w Hiroshimie, kiedy Amerykanie zrzucili atomową zagładę, a po powrocie do domu musiał zmierzyć się z tym koszmarem po raz drugi.

Decyzja Trumana

Dlaczego Amerykanie podjęli drastyczną decyzję o użyciu bomby atomowej? Ówczesny prezydent USA Harry Truman zdecydował o użyciu broni masowej zagłady, ponieważ chciał zademonstrować światu, a przede wszystkim ambitnemu przywódcy Związku Radzieckiego – Stalinowi, potęgę swojego kraju oraz to, jak groźne mogą być Stany Zjednoczone dla swoich wrogów. Zesłanie atomowego piekła na dwa japońskie miasta miało zmusić cesarza Hirohito do kapitulacji, a jednocześnie mogło być pewnym odwetem za atak Japończyków na bazę marynarki wojennej Pearl Harbor w grudniu 1941 roku. Właśnie ta agresja spowodowała, że Amerykanie rozpoczęli budowę bomby atomowej w ramach projektu Manhattan. Poza tym, konstruktorzy broni masowej zagłady, w tym Albert Einstein, uważali, że USA powinno wyprzedzić nazistów oraz ZSRR i jako pierwsze wejść w posiadanie tak niszczycielskiej broni. Gdyby stało się odwrotnie, straty dla ludzkości mogłyby okazać się znacznie większe.

1 2

Czy grozi nam nuklearna zagłada?
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.