H.P. Lovecraft – prekursor współczesnego horroru

czwartek, 20.08.2015r.
Autor: napisał/a 29 artykułów.

lovecraft2m.wStrach w różnych postaciach i z różnym nasileniem idzie za człowiekiem jak cień. Całe życie towarzyszy nam wiernie. Jedni znoszą go lepiej, innych potrafi paraliżować i powstrzymywać od działania. Jednak są wśród nas i tacy, którzy bać się lubią. Jak wiadomo, pod wpływem strachu człowiek wytwarza adrenalinę. Substancja ta powoduje, że człowiek oddycha szybciej, serce bije jak szalone, cały organizm dostaje ogromnego „kopa”. Dla wielu osób ten stan jest tak przyjemny, że co krok szukają oni sposobu, aby go u siebie wywołać.

Jak się okazuje, aby zaznać faktycznej dawki kontrolowanego strachu, nie trzeba wcale skakać ze spadochronem albo zdobywać górskich szczytów. Wystarczy wyobraźnia i dobra historia.

Należy jednak zaznaczyć, że mimo używania przez wielu osób słów takich jak strach i lęk naprzemiennie, w istocie są to dwie odrębne emocje.

Według słynnej psychoanalityk Karen Horney zarówno lęk jak i strach są reakcjami  organizmu na niebezpieczeństwa. Istnieje jednak między nimi zasadnicza różnica. Otóż w przypadku strachu niebezpieczeństwo jest obiektywne, jawne, natomiast w przypadku lęku subiektywne, ukryte.

Dlatego w sytuacjach, w których nie zna się wszelkich możliwych okoliczności, jakie mogą się przydarzyć, występuje nadmierny, irracjonalny strach, nieproporcjonalny do przyczyny, która go wywołuje – to właśnie lęk. Osoby, które doświadczyły kiedyś lęku (czyli wszyscy, z tym że niektórzy go wypierają), zgodzą się zapewne z poglądem, że jest w tym uczuciu pewna charakterystyczna jakość, nieporównywalna z niczym innym. Otóż w lęku, w przeciwieństwie do strachu, zawarta jest pewna nieskończoność, coś „bez dna”, „nie do obrony”.

Amerykański pisarz Howard Philips Lovecraft jest właśnie tym człowiekiem, który jako jeden z pierwszych postanowił oprzeć swoje dzieła na wywołaniu w czytelniku lęku. Wiedział on bowiem, że najsilniejsze uczucia wywołuje w ludziach to, co nieznane i niezbadane.

Wielcy Przedwieczni

Wydaje mi się, że największym dobrodziejstwem na tym świecie jest fakt, że umysł ludzki nie jest w stanie skorelować całej swej istoty. Żyjemy na spokojnej wyspie ignorancji pośród czarnych mórz nieskończoności i wcale nie jest powiedziane, że w swej podróży zawędrujemy daleko. Nauki — a każda z nich dąży we własnym kierunku — nie wyrządziły nam jak dotąd większej szkody; jednakże pewnego dnia, gdy połączymy rozproszoną wiedzę, otworzą się przed nami tak przerażające perspektywy rzeczywistości, a równocześnie naszej strasznej sytuacji, że albo oszalejemy z powodu tego odkrycia, albo uciekniemy od tego śmiercionośnego światła przenosząc się w spokój i bezpieczeństwo nowego mrocznego wieku.

Tak rozpoczyna się jedno z jego flagowych dzieł – „Zew Cthulhu”, które zapoczątkowało cykl opowiadań tworzących swoistą mitologię o Cthulhu, rozwijaną po dziś dzień przez fanów na całym świecie.

Opowiadania te skupiają się wokół rozmyślań nad kruchością rasy ludzkiej, bohaterowie wchodzą w posiadanie namiastki wiedzy tajemnej, przeznaczonej dla wszechmogących kosmicznych istot – tak zwanych Wielkich Przedwiecznych. Wiedza ta jest tak przerażająca, że wszyscy, którzy natkną się na jej ślad i próbują ją zgłębiać, kończą na cmentarzu albo w najlepszym wypadku ogarnia ich kompletne szaleństwo.

1 2

H.P. Lovecraft – prekursor współczesnego horroru
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.