In vitro – leczenie niepłodności czy zabójstwo nienarodzonych?

czwartek, 15.01.2015r.
Autor: napisał/a 19 artykułów.

IcsiW XXI wieku bezdzietność staje się coraz poważniejsza. Choroby cywilizacyjne – między innymi otyłość, depresja, anoreksja, bulimia czy uzależnienia od alkoholu i narkotyków – zwiększają ryzyko niepłodności. Według danych WHO około 60-80 mln par na świecie dotkniętych jest tym problemem. To około 10-15 proc. par w wieku prokreacyjnym. W Polsce może ich być od 1,2 do 1,3 mln, z czego 15 tys. wymaga leczenia metodą in vitro.

Definicja

Warto powiedzieć, czym właściwie jest metoda in vitro (łac. „w szkle”). Wydaje mi się, że Ministerstwo Zdrowia tłumaczy to w bardzo prosty i zrozumiały sposób: Metoda zapłodnienia in vitro polega na medycznym wspomaganiu samego procesu zapłodnienia komórki jajowej. Jest to objawowe leczenie niepłodności stosowane wtedy, gdy żadne inne metody nie są skuteczne. Zapłodnienie pozaustrojowe polega na połączeniu komórki jajowej i plemnika poza żeńskim układem rozrodczym w warunkach laboratoryjnych. Zarodek utworzony w ten sposób jest następnie przeniesiony do macicy kobiety, gdzie dalej się normalnie rozwija tak, jak w przebiegu zwykłej ciąży. Proces ten rozpoczyna się wywołaniem u kobiety owulacji przy użyciu odpowiednich leków. Następnie lekarz pobiera od kobiety komórki jajowe i łączy je z męskimi komórkami rozrodczymi.

Główny problem

In vitro jest bardzo kontrowersyjną metodą, a wszystko to za sprawą przechowywania powstałych zarodków. Przeciwnicy uważają bowiem, że jest to zabójstwo jeszcze nienarodzonych dzieci, traktowanych po prostu jako niechciane. Według nich tworzona jest bardzo liczna grupa zarodków, z których wybierane są tylko te najlepsze, mające największe szanse na przeżycie. Pojawił się także mit, że można wybrać w ten sposób kolor włosów, oczu i płeć przyszłego dziecka, tworząc swój ideał. Oczywiście jest to nieprawda. Nie ma możliwości w tak wczesnym stadium rozpoznać cech wyglądu dziecka oraz jego płci.

Nie tworzy się także niezliczonej liczby zarodków. Najczęściej jest ich sześć, ponieważ daje to największą skuteczność, ale to para ma możliwość zadecydowania, ile ich powstanie. Przyszli rodzice mogą powiedzieć, że chcą, aby utworzono tylko jeden lub dwa zarodki. Przyjmijmy jednak, że powstało ich sześć. Co dzieje się dalej? Do macicy kobiety zostają przeniesione dwa, by tam mogły rozwijać się jak normalny płód. Reszta jest zamrażana i przechowywana w odpowiednich warunkach laboratoryjnych i czeka, aż przyszli rodzice zdecydują się na kolejne dziecko. Klinika nie ma prawa wyrzucić zarodków bez ich zgody. To oni dokonują wyboru, co stanie się z nimi dalej – często pary decydują się po prostu na kolejne dziecko dzięki tej metodzie.

1 2

In vitro – leczenie niepłodności czy zabójstwo nienarodzonych?
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.