Jak skutecznie motywować się do nauki?

czwartek, 19.12.2013r.
Autor: napisał/a 7 artykułów.

aaaZbliża się długa przerwa świąteczna, dni wolne od zajęć na uczelni. Czas ten poświecić warto nie tylko na wypełnienie rodzinnych obowiązków (choć oczywiście i do tego zachęcam), ale również na rozpoczęcie wzmożonej nauki do nadchodzącej wielkimi krokami sesji. Jak jednak zmotywować się do pochylenia nad książkami, gdy za oknem szaro, a w domu panuje atmosfera słodkiego rozleniwienia?

Często do nauki podchodzimy bezrefleksyjnie. Potrafimy zmusić się do spędzenia nad książkami kilku godzin dziennie, więc uważamy, że wszystko jest w porządku. Niestety nie do końca. Musimy zdać sobie sprawę z tego, że kształcenie jest procesem, na którego efektywność wpływa wiele czynników, a im bardziej będziemy ich świadomi, tym lepsze osiągniemy efekty.

Męczące planowanie

Większość porad dotyczących zwiększenia motywacji opiera się na tym, aby dokładnie rozplanować swoje obowiązki. Należy stworzyć harmonogram dnia czy tygodnia, w którym rozpiszemy, czym zajmiemy się w danym czasie. Jak to się jednak dzieje, że mimo komunikatu: W poniedziałek o 18 .00 muszę napisać referat, w tym czasie robimy kolację lub ucinamy sobie drzemkę, tłumacząc się, że przecież głodnym czy zmęczonym nie wolno przystępować do nauki? Problem tkwi w podejściu do planowania. Kiedy tworzymy harmonogram, używając sformułowań podobnych do tego wyżej, cała nasza uwaga i energia skupia się na planowanym działaniu, na rzeczy, którą trzeba wykonać. Dużo o niej myślimy, co zwiększa naszą niechęć. Dlaczego więc dziwi nas to, że gdy wybija „godzina zero” nie mamy już sił, by zabrać się do pracy i jak najprędzej uciekamy w inne miejsce? Rozwiązaniem tego problemu, a jednocześnie sposobem na zwiększenie motywacji, jest zarządzanie nie zadaniami, ale sobą w czasie i przestrzeni.

cccPlanując rozkład obowiązków skupmy się na tym, gdzie musimy się w danym czasie znajdować, czyli formułujmy zadania typu: W poniedziałek o godz. 18.00 będę siedzieć przy biurku z książkami do nauki. Słowo „muszę”, które automatycznie kojarzy się z przykrym obowiązkiem, zastępujemy czasem przyszłym, który niejako wymusza na nas spełnienie tego założenia. Wszelkie inne działania (czyli np. odpoczynek, posiłek) rozkładamy tak, aby w określonym czasie znaleźć się w wyznaczonym miejscu. Zadanie takie jest dużo prostsze niż nauka do trudnego kolokwium. A kiedy już usiądziemy za biurkiem z otwartymi książkami, łatwiej jest zacząć czytać. Celem było umieszczenie siebie w tym czasie w danej przestrzeni, nauka jest tego następstwem, ponieważ zniknęły z otoczenia wszelkie pokusy. Co jednak zrobić, by nie zrezygnować z edukacji po dziesięciu minutach?

1 2

Jak skutecznie motywować się do nauki?
  • 4.75 / 5 5
4 ocen/y, 4.75 śr. ocen (94% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.