Kino moralnego niepokoju: dziwne filmy z Polski

czwartek, 16.10.2014r.
Autor: napisał/a 27 artykułów.

Kino moralnego niepokoju - wikipedia, Agnieszka HollandW jednym z wywiadów Ridley Scott – reżyser „Gladiatora” i „Helikoptera w ogniu” – przyznał, że w latach 70. najchętniej oglądał produkcje wpisujące się w nurt kina moralnego niepokoju, które nazwał dziwnymi filmami z Polski.

„Bez znieczulenia”

O polskim powojennym kinie zrobiło się głośno w 1957 roku, gdy na festiwalu w Cannes Andrzej Wajda zdobył specjalną nagrodę jury za „Kanał” – wzorcową produkcję Polskiej Szkoły Filmowej. Reżyser zerwał z konwencją socrealistyczną, poruszył wątki trudnej przeszłości, przypomniał o bohaterach Powstania Warszawskiego, pytał o moralność Polaków. Polska Szkoła Filmowa zdominowała rodzimą kinematografię na niemal dekadę, cieszyła się uznaniem krytyków na całym świecie, zdobywając liczne nagrody na międzynarodowych festiwalach. Jednak część młodych filmowców odcinała się od jej założeń. Absolwenci Łódzkiej Szkoły Filmowej zarzucali przemysłowi filmowemu, że ucieka w przeszłość, zamiast skupić się na bieżących problemach kraju, korupcji władzy i patologiach społecznych. Nowy prąd w polskiej kinematografii Janusz Kijowski (reżyser i scenarzysta) nazwał „kinem moralnego niepokoju” – bo wytrącał widzów z komfortowego sposobu myślenia o społeczeństwie i państwie. Filmowcy nie mogli krytykować systemu politycznego wprost, dlatego posiłkowali się metaforami i symboliką. Bohaterowie ich filmów byli przesiąknięci egoizmem, korupcją, interesownością, ale przekaz filmów był czytelny dla widzów – za to zepsucie społeczeństwa odpowiadała władza.

„Personel”

Paradoksalnie kino moralnego niepokoju powstało po wystąpieniu na Forum Filmowców w Gdańsku jednego z najważniejszych twórców Polskiej Szkoły Filmowej, Andrzeja Wajdy, oraz Krzysztofa Zanussiego, reżysera i scenarzysty związanego ze Szkołą Filmową w Łodzi. W 1975 roku zarzucili władzy tłamszenie działalności reżyserów, ograniczanie ich swobody w zakresie problematyki filmów. Do Wajdy i Zanussiego przyłączyli się młodzi ludzie związani z Łódzką Szkołą Filmową, w tym Krzysztof Kieślowski, którego pełnometrażowy debiut, „Personel” z 1976 roku, jest uznawany przez krytyków za pierwszy film kina moralnego niepokoju. Z nurtem szybko związali się najzdolniejsi młodzi filmowcy tamtego okresu: Filip Bajon, Agnieszka Holland, Feliks Falk, Krzysztof Zanussi, Janusz Zaorski i Janusz Kijowski.


„Człowiek z marmuru”

Innowacyjność kina moralnego niepokoju polegała na jego… braku innowacyjności. Egoizm ludzi, kryzys relacji interpersonalnych, zepsucie władzy, samotność, dylematy moralne bohaterów – żaden z tych tematów nie należy do szczególnie odkrywczych. Siłą kina moralnego niepokoju było głośne artykułowanie problemów, które trapią polskie społeczeństwo tu i teraz – a nie trzy dekady temu, podczas II wojny światowej. Filmowcy często umiejscawiali akcję w małych, zamkniętych społecznościach, dzięki czemu opowiadane historie nabierały waloru uniwersalności, a mikroskala stawała się reprezentatywna dla wszystkich Polaków. Bohaterowie kina moralnego niepokoju byli zazwyczaj postaciami pełnymi optymizmu, pogody ducha i ambicji, by zmienić rzeczywistość.

1 2

Kino moralnego niepokoju: dziwne filmy z Polski
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.