Lepiej żyć z mamą czy z frankiem (szwajcarskim)?

czwartek, 30.04.2015r.
Autor: napisał/a 24 artykułów.

mieszkanie1W medialnej dyskusji nad problemami osób, które zaciągnęły kredyty mieszkaniowe w szwajcarskiej walucie i ich częstej krytyki, a wręcz publicznego linczu, nie zwraca się uwagi na to, że jesteśmy krajem, który żyje w ciasnocie. Prawie 47 proc. Polaków mieszka w za ciasnych mieszkaniach, a gorzej pod tym względem w Europie mają już tylko Rumunii i Węgrzy. Jakie jest więc wyjście dla młodych osób? Lepiej mieszkać całe życie z mamą czy wziąć kredyt na kilkadziesiąt lat na swoje własne cztery kąty?

Samodzielność

Zaciągnięcie zobowiązania kredytowego i wyprowadzenie się „na swoje” z pewnością wymaga od młodych ludzi usamodzielnienia się. Od tej pory wszystko spada na ich własne barki. Nikt za nich nie załatwi spraw administracyjnych związanych z mieszkaniem, nie zrobi zakupów ani nie ugotuje obiadu. Rachunki też się same nie zapłacą. Tymczasem osoby mieszkające z rodzicami mają w większości przypadków wszystko podstawione „pod nos”. Są przyzwyczajone, że nie muszą dbać o większość z wymienionych spraw i jeżeli ten stan rzeczy trwa za długo, istnieje dużo ryzyko, że ich proces usamodzielniania się będzie bardzo trudny albo po prostu nie nastąpi. Dlaczego tak się dzieje? Witold Wrzesień, socjolog z UAM w Poznaniu wyjaśnia: Młodzi są wygodni i nie spieszą się do pełnej obowiązków dorosłości, oczekują, że rodzice będą roztaczać nad nimi parasol bezpieczeństwa. Jednocześnie domagają się, by traktować ich po partnersku. Chcą zjeść ciastko i nadal je mieć.

Odpowiedzialność

Samodzielność i „pójście na swoje” uczy odpowiedzialności, a także zarządzania czasem oraz pieniędzmi. Młodzi ludzie muszą sami rozporządzać domowym budżetem – tak gospodarować pieniędzmi, żeby starczyło zarówno na kredyt, jak i na pozostałe opłaty. Tymczasem osoby mieszkające przez długi czas z rodzicami bardzo często nie muszą dokładać się do wspólnego budżetu domowego, a wręcz nie mają pojęcia, ile wynoszą miesięczne opłaty lub jaka jest cena poszczególnych produktów spożywczych. Może to rodzić znaczne trudności w przypadku związania się z osobą samodzielną, która takiej samej samodzielności będzie wymagała od partnera. Czasami trudno jest zauważyć punkt graniczny, po przekroczeniu którego poziom wygodnictwa, przyzwyczajenia czy też uzależnienia od wygodnego życia „na garnuszku mamusi” nie pozwala na podjęcie decyzji o rozpoczęciu samodzielnego życia. 29-letni Marcin w rozmowie z portalem Onet stwierdza: Wszędzie dobrze, ale najlepiej w domu. Pamiętam moje początki samodzielnego mieszkania, kiedy budziłem się rano i dziwiłem się, że nie czeka na mnie gotowe śniadanie, w drodze do łazienki obijałem się o ściany klaustrofobicznej kawalerki, a w harmonogramie dziennych obowiązków musiałem uwzględnić sprzątanie czy wyjście po zakupy. Szybko zrozumiałem, że to nie dla mnie. Strasznie boję się dorosłego życia.

1 2

Lepiej żyć z mamą czy z frankiem (szwajcarskim)?
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.