Metki wołające o pomoc

czwartek, 19.02.2015r.
Autor: napisał/a 19 artykułów.

metki1m.wRynek światowy – nie tylko ubraniowy, ale również zabawkowy i przede wszystkim sprzęt RTV i AGD – masowo zalewany jest przez rzeczy wyprodukowane w Chinach. Często utożsamiamy to z różnego rodzaju podróbkami znanych marek. Ale nierzadko popularne firmy posiadają swoje własne fabryki w tej części Azji. Nie wszyscy zdajemy sobie jednak sprawę, jak tak naprawdę wygląda taka produkcja.

Dlaczego właśnie tam?

W Azji ceny produkcji zredukowane są do minimum. Głównie dzięki bardzo małym płacom dla pracowników, którzy – nie bójmy się użyć tego słowa – są po prostu wyzyskiwani. Obecnie minimalna płaca to ok. 28 euro miesięcznie, czyli mniej niż 1 euro dziennie, co przez Organizację Narodów Zjednoczonych uznawane jest za płacę poniżej poziomu ubóstwa, przyjętego na dwa dolary dziennie. Czas pracy jest również o wiele dłuższy niż przewidziany przez Międzynarodową Organizację Pracy, czyli 48 godzin tygodniowo. Praca w azjatyckich fabrykach to 10-12 godzin dziennie, a w sezonie letnim, w miesiącach od czerwca do września oraz w zimowym, który trwa od grudnia do marca, kiedy zapotrzebowanie na towar jest większe, może dojść nawet do 16 godzin dziennie. Warto podkreślić, że szwaczki w chińskich fabrykach pracują siedem dni w tygodniu, a podczas miesiąca przysługują im jedynie dwa dni wolnego. Oczywiście większość osób pracuje tam nielegalnie, więc nie przysługuje im ubezpieczenie zdrowotne ani odszkodowania czy zasiłki na czas choroby. Właściciele oszczędzają także na ubraniach ochronnych, pozwalając na kontakt z substancjami toksycznymi.

Najbardziej szokująca może się jednak okazać informacja dotycząca pracy dzieci przy produkcji. 80-90 proc. pracowników to kobiety, jednak coraz częściej zatrudniani są także nastolatkowie w wieku 16-25 lat. Choć zdarzają się również przypadki 10- czy 14-latków, którzy wyjeżdżają ze wsi do miasta w poszukiwaniu pracy. Świadomość, że twoje ulubione spodnie, które właśnie masz na sobie, mógł wyprodukować 12-letni Chińczyk jest przerażająca.

metki2Sieciówki produkujące swoje ubrania w Chinach

Być może nie zdajemy sobie sprawy, że większość dużych firm ma swoje fabryki w Azji. Zacznijmy od rynku zagranicznego: H&M i właściciel Zary Inditex, PVH (posiadający takie marki jak Calvin Klein i Tommy Hilfiger), Nike. Również polskie marki produkują tam swoje ubrania. Warto zwrócić uwagę przede wszystkim na grupę LPP (Reserved, Cropp, House, Mohito, Promostars, Sinsay) czy Redan (Top Secret, Troll, Drywash).

Aż trzy czwarte światowej odzieży przeznaczonej na eksport szyte jest w krajach azjatyckich. Obecnie następuje jednak pewien zwrot. Właściciele przenoszą swoje fabryki z Chin do Bangladeszu, Tajlandii czy na Filipiny. Wiąże się to z próbą spełnienia pewnych standardów, które są narzucone przez częste kontrole. Dotyczą one odpowiednich warunków pracy dla ludzi. Świadomość klientów również wzrosła i nie kupują już oni tak chętnie ubrań z napisem „Made in China”.

Jedzeniem, którym nas żywią, pogardziłyby psy i świnie

Cytat ten to napis znaleziony na metce ubrania z sieci Primark. W całości brzmi: „Jesteśmy więźniami zakładu karnego Hubei Xiangna. Od dłuższego czasu pracujemy przy produkcji odzieży przeznaczonej na eksport. Praca trwa po 15 godzin na dobę, a jedzeniem, którym nas żywią, pogardziłyby psy i świnie. Traktują nas jak woły w polu”. „Jesteśmy zmuszani do pracy w nieludzkich godzinachto cytat z kolejnej znalezionej metki. „Wszyscy jesteśmy traktowani jak niewolnicy, pracujemy po 13 godzin na dobę, produkując takie torby w więziennych fabrykach” to fragment listu znalezionego w torebce. Kończył się on słowami: „Dziękuję i przepraszam za kłopot”.

Nasza świadomość dotycząca wyzysku ludzi nie tylko w Chinach, ale również w innych rejonach Azji, stale rośnie. Powoli przyczynia się również do spadku popytu na takie produkty. Jednak ich cena, która jest znacznie niższa od ceny tych produkowanych w Europie czy Ameryce, zachęca nas do kupna. Powinniśmy jednak się zastanowić: czy chcemy przyczyniać się do ludzkiego nieszczęścia? Jeżeli przestaniemy masowo nabywać produkty wytworzone w Chinach, producenci będą zmuszeni przenieść je do innych regionów, by poprawić swoją reputację. Przyczyńmy się do normalnych warunków pracy dla wszystkich ludzi.

 

Adrianna Prokop

 
Redakcja : Dominika Nożewska
Redakcja językowa: Weronika Szczepanik, Tomasz Tułasiewicz
Redakcja graficzna: Marta Wypych

Metki wołające o pomoc
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.