Milion Oskarów za scenariusz

czwartek, 02.10.2014r.
Autor: napisał/a 8 artykułów.

filmJohn Turby, jeden z najbardziej znanych Hollywoodzkich nauczycieli scenariusza filmowego, stwierdził w jednym z wywiadów, że scenopisarstwo jest najtrudniejszą profesją na świecie. Potwierdzają to statystki University of California, najlepszej szkoły filmowej w USA, z których wynika, że bardzo niewielki procent studentów jest w ogóle zdolnych napisać dobry scenariusz. Co takiego kryje się historii filmowej, że tak mało osób znajduje klucz do jej stworzenia?

We wszystkich podręcznikach do scenariusza filmowego powtarza się ten sam motyw, znany zresztą od starożytności. Jest to Arystotelesowska trzyaktowa struktura dramatu, czyli wstęp, rozwinięcie i zakończenie. Jest to również naturalna forma przekazywania historii tak wyglądają artykuły w gazecie, programy informacyjne w telewizji czy zwykłe rozmowy jakie prowadzi się każdego dnia. Opiera się ona również na specyficznej drodze protagonisty, czyli głównego bohatera, która polega na wyjściu ze świata własnej pychy (hybris) i wejściu w nowy świat mierzenia się z własnymi słabościami. To ostatecznie prowadzi do catharsis, czyli oczyszczenia i osiągnięcia wewnętrznego spokoju. Wszystko to brzmi zrozumiale, niemniej w opowieści filmowej musi zmieścić się o wiele więcej.

To, co najistotniejsze, odsłaniające piękno i mądrość fabuły kryje się nie w samej formie, ale w treści, która ją wypełnia, a jest nią protagonista, czyli główny bohater filmu. Jest taki sposób pokazania go, który sprawia, że widz nie jest w stanie oderwać się od fotela przez dwie godziny, śledząc kolejne wydarzenia z zapartym tchem. Jeden czynnik spełnia tu szczególnie ważną rolę. Jest nim uniwersalność głównej postaci i dylematów, z którymi się mierzy. Różnica pomiędzy bohaterem a widzem jest taka, że ten dokonuje wyborów na jakie przeciętny człowiek nie ma odwagi, chociaż są częścią jego życia. Co to w praktyce oznacza?

Na poziomie wydarzeń nie ma pewnie osoby, której życie przysporzyło by zadań jakim stawiał czoła bohater w filmach z Sylvestrem Stallone. Jednak walka z własnym ograniczeniami, obawami czy lękami jest już sprawą codzienności, co zresztą potwierdzają listy chorób cywilizacyjnych. W filmach obyczajowych, bliższych rutynie przeciętnego człowieka, protagonista ma problemy niemal identyczne w stosunku do widza. Niemniej w przeciwieństwie do niego ostatecznie dokonuje on innych wyborów, przełamuje krąg lęku, wychodzi ponad swój egoizm osiągając to, czego pragnął od samego początku. W „Skazanych na Shawshank” główny bohater zostaje niesłusznie uznany za winnego morderstwa swojej żony i wysłany do najgorszego więzienia stanowego w USA. Pomimo niekończących się przeciwności losu udaje mu się uciec i odzyskać wolność. Na poziomie wydarzeń jest to historia bardzo oryginalna. Na poziomie postawy protagonisty jest to ciągła walka wiary i nadziei ze zrezygnowaniem, chęcią poddania się i niesprzyjającymi warunkami zewnętrznymi, co czyni główną postać uniwersalną i bliską oglądającemu.

film2Justyna Nowakowska, psychiatra współpracująca z fundacją ITAKA, która zajmuje się problemem depresji, przytacza w jednym z wywiadów statystyki, z których wynika, że ok. 18% ludzi styka się w trakcie swojego życia z tą chorobą tzn. miewają utrzymujący się co najmniej dwa tygodnie obniżony nastrój nieadekwatny do sytuacji, poczucie smutku, bezsensu. Walka tocząca się w protagoniście nie jest więc tylko odrealnioną historią, a odbiciem konfliktów każdego człowieka. Jak podkreśla w dalszej części wywiadu, najtrudniejszy jest krok przyznania się przed samym sobą do tego, że problem istnieje. W przełożeniu na scenariusz moment ten następuje między pierwszym a drugim aktem, kiedy to bohater decyduje się wejść w nowy, niepewny dla siebie świat, przezwyciężając tym samym swoją pychę. Jaki płynie z tego wniosek?

Bardzo wiele filmów prowokuje widza do spojrzenia na samego siebie. Na jakość jego postawy życiowej, konsekwencji dokonanych wyborów, świadomości własnej tożsamości. Jest to jednak komunikat nieoczywisty, dlatego też często niezauważony. W odpowiedziach na ankiety internetowe poruszające temat tego, co najistotniejsze w filmach najczęstszymi odpowiedziami są gra aktorska, muzyka, ciekawość opowiadanej historii.

Scenariusz może stanowić świetny materiał edukacyjny nie tylko w treści fabuły, kiedy mówi się o filmach np. historycznych, ale również w samych postawach głównych bohaterów, głębszym spojrzeniu na drogę przez nich obraną. Według słów reżysera Dariusza Gajewskiego: Filmów nie robi się po to, żeby wygrywać festiwale, ale po to, żeby rozmawiać z ludźmi, opowiadać im jakąś historię. Im pełniej w tej historii widz odnajdzie swoje dylematy i konflikty, tym bardziej będzie w stanie być protagonistą w swojej własnej.

 

Paweł Woźniak

 
Redakcja: Anna Purowska
Redakcja językowa: Weronika Szkwarek
Redakcja graficzna: Karolina Kwiatkowska

Milion Oskarów za scenariusz
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.