Co o nas mówi nasze ciało?

czwartek, 29.10.2015r.
Autor: napisał/a 4 artykułów.

Co-o-nas-mówi-nasze-ciało_1_MCDr. Cal Lightman, współpracujący z FBI naukowiec-behawiorysta, w pilotażowym odcinku „Lie to me”, dzięki jednemu grymasowi na twarzy przestępcy, był w stanie rozpoznać kłamstwo i określić lokalizację podłożonej bomby. Wbrew pozorom doktor Lightman nie jest kosmitą obdarzonym nadludzkimi zdolnościami. Przeciętny człowiek potrafi w ciągu dziesięciu sekund ocenić czyjeś intencje, a po czterech sekundach stwierdzić, czy w kimś widzi partnera lub partnerkę na całe życie. Drogi Czytelniku, to nie miłość, to nie amfetamina, to czysta nauka! W 93 proc. komunikujemy się za pomocą swojego ciała. To, w jaki sposób ułożymy nogi, siedząc na krześle, czy uściśniemy dłoń nowo poznanej osobie, mówi o nas więcej niż 10-minutowy monolog.

Czym jest komunikacja niewerbalna?

Amerykański naukowiec Albert Mehrabian stwierdził, że 55 proc. informacji czerpiemy z komunikacji niewerbalnej, 38 proc. z tonu głosu, a zaledwie 7 proc. z przekazów wokalnych. Jego eksperymenty kontynuowane w latach 70. przyniosły jeszcze jeden wniosek – komunikacja kanałem niewerbalnym miała być cztery razy skuteczniejsza niż mowa. Odbicie naszego nastawienia, przeżywanych emocji czy wręcz statusu materialnego jest widoczne w gestykulacji, postawie, grymasach twarzy (tak zwanych: ekspresjach mimicznych) oraz kontakcie wzrokowym. Za pomocą swojego wyglądu, dotyku, zachowania danej strefy komfortu, a nawet zapachu, jesteśmy w stanie wywalczyć sobie awans lub stracić szansę na miłość życia.

Czy język ciała kształtuje osobowość?

Na to pytanie odpowiedzi szukała Amy Cuddy, psycholog społeczny z Uniwersytetu Harvarda. Razem z Daną Carney, wykładowczynią z Uniwersytetu w Berkeley, przeprowadziła szereg badań na temat wpływu naszej postawy na nas samych oraz na postrzeganie przez innych. Punktem wyjścia badań była opisana przez Jessicę Tracy „postawa dominująca” – akcentująca nie tyle poczucie wyższości, co świadomość siły w danym momencie. Łatwo sobie wyobrazić, o jaki układ ciała chodzi, gdy przypomnimy sobie Usaina Bolta kończącego wygrany wyścig –rozpostarte, uniesione ku górze ręce, zadarty podbródek, ciężar ciała przeniesiony na stopy. Amy Cuddy zaprosiła dwie grupy chętnych do udziału w małym eksperymencie. Uczestnicy brali udział w grze hazardowej poprzedzonej szczególnym ćwiczeniem. W zależności od przynależności do konkretnej grupy, musieli na dwie minuty przyjąć pozycję „władzy” lub „słabości”. Przed i po badaniu pobierano im próbkę śliny, za pomocą której zmierzono poziom testosteronu i kortyzolu we krwi. Wyniki były zaskakujące. Poziom kortyzolu wzrastał aż o 15 proc. u osób mających za zadanie zachować pozycję uległą, zaś w przypadku badanych, którzy przed grą rozsiadywali się wygodnie na fotelach i udawali pewnych siebie korposzefów – poziom samego testosteronu wzrastał o 20 proc. U drugiej grupy zanotowano 60-procentowy wzrost tolerancji na poniesienie ryzyka.

1 2

Co o nas mówi nasze ciało?
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.