Największa katastrofa morska najpiękniejszego statku

czwartek, 26.11.2015r.
Autor: napisał/a 17 artykułów.

TitanicStatekMarzen3MCKatastrofa przy dźwiękach muzyki

Titanic w swój dziewiczy rejs wypłynął 10 kwietnia 1912. Szczegółowy przebieg podróży przedstawił amerykański pisarz Daniel Allen Butler w swojej książce „Niezatapialny. Pełna historia RMS Titanic”. Statek prowadził bardzo doświadczony kapitan Edward John Smith, dla którego miała to być ostatnia podróż na morzu przed odejściem na emeryturę. Czwartego dnia rejsu ocean Atlantycki był spokojny. Pasażerowie po popołudniowym lunchu spędzali czas na odpoczynku i korzystali z wszelkich rozrywek, które oferowano na statku. Temperatura tego dnia była niska, wiał wiatr, niebo było zachmurzone, więc mało osób spacerowało po pokładzie. Butler w swojej publikacji wspomniał, że 14 kwietnia o godzinie 13:45 telegrafiści ze statku America przesłali do załogi Titanica depeszę, z której wynikało, iż ten mknie wprost na pole lodowe. Zlekceważono jednak tę informację, której nigdy nie przekazano kapitanowi Edwardowi Smithowi. O godzinie 23:40 marynarze z gniazda bocianiego zauważyli, że na wprost statku odcina się na rozgwieżdżonym niebie czarny zarys – było to odbicie góry lodowej. W związku z tym od razu uderzyli trzy razy w gong, co było zasygnalizowaniem niebezpieczeństwa. Od zauważenia góry lodowej do momentu kolizji minęło 37 minut. Pomimo wysiłku załogi góra lodowa otarła prawą burtę statku, powodując zniszczenie o prześwicie 1,2 metra na długości 90 metrów. Początkowo nikt z podróżujących nie zdawał sobie sprawy z wypadku, poza pasażerami trzeciej klasy, którzy odczuli wstrząs. Jedynym niepokojącym sygnałem dla reszty podróżnych było zastopowanie maszyn. Titanic tonął przez 2,5 godziny. Podczas akcji ewakuacyjnej okazało się, że miejsc w szalupach ratunkowych wystarczy tylko dla połowy osób przebywających na statku. Mimo tego podczas umieszczania pasażerów do łodzi ratunkowych wypełniano zaledwie połowę dostępnych miejsc w szalupach. Szalupa numer 7, którą spuszczono jako pierwszą 45 minut po północy, mogłaby pomieścić 65 osób, jednak wsiadło do niej zaledwie 28 podróżnych.

W momencie opuszczania pierwszych szalup na rozkaz kapitana Smitha zaczęła grać orkiestra, by zapobiec panice wśród pasażerów. Autorzy publikacji „Titanic: Nieuchronna katastrofa” podkreślili, że muzycy przez godzinę i dwadzieścia minut wykonywali na swoich instrumentach marsze, fokstroty i walce sztywniejącymi z zimna palcami. Muzyka nie ucichła nawet wtedy, gdy nachylenie pokładu było bardzo duże. Orkiestra grała do końca. Cały zespół zginął tej nocy. W katastrofie śmierć ponieśli również m.in.: kapitan Smith, starszy oficer Wilde i pełniący wachtę w chwili katastrofy pierwszy oficer Murdoch, wszyscy mechanicy, starszy radiotelegrafista Philips, który zmarł z zimna na przewróconej łodzi ratunkowej i łącznie niemal 80% załogi. Zginęła prawie połowa pasażerów I klasy, około 60% II klasy i trzy czwarte osób z III klasy. Wśród pasażerów-ofiar byli znani milionerzy: John Jacob Astor IV i Isidor Strauss z żoną, adiutant prezydenta USA Archibald Butt, popularny dziennikarz Thomas Stead i konstruktor statku Thomas Andrews.

Spośród 2208 – 2228 pasażerów i załogi Titanica zginęło ponad 1500 osób. Katastrofę przeżyło zaledwie 730.

Im większa tragedia, tym lepsza inspiracja?

Historia Titanica, dramatyczna, wzruszająca i niewątpliwie jedyna w swoim rodzaju, stanowi wspaniałą inspirację dla twórców kultury: pisarzy, reżyserów, scenarzystów i dokumentalistów. Powstało wiele dzieł literackich, filmowych – szczególnie filmów dokumentalnych – ale też gier czy piosenek, których fabuła przedstawia katastrofę słynnego statku pasażerskiego. Najsłynniejszym filmem przedstawiającym luźną interpretację wydarzeń na Titanicu – jednak z zachowaniem wierności faktom historycznym – jest produkcja kanadyjskiego reżysera Jamesa Camerona: „Titanic”. Ekranizacji przyznano jedenaście Oscarów, w tym za najlepszy film. Wpływy ze sprzedaży biletów na całym świecie przekroczyły 1,8 mld dolarów, co plasuje go na drugim miejscu najbardziej dochodowych filmów wszech czasów. W Stanach Zjednoczonych był wyświetlany w kinach przez dwieście osiemdziesiąt jeden dni (najdłużej w historii według Światowego Box-office’u).

Czy zatem można się pokusić o stwierdzenie, iż czym większa katastrofa, tym lepszy temat do stworzenia dzieła kultury masowej? Dzieła, na którym ktoś potem zarabia ogromne pieniądze. Dzieła, które nie mogłoby powstać bez owej tragedii.

Z drugiej strony dzięki popularnym filmom czy książkom ludzie mają szansę poznać takie historie jak morska katastrofa Titanica. Czy gdyby James Cameron nie stworzył swojej ekranizacji, społeczeństwo po tylu latach miałoby pojęcie, co wydarzyło się pewnej zimnej nocy w 1912 roku podczas dziewiczego rejsu najwspanialszego wówczas statku pasażerskiego?

 

Agata Dobosz

 
Redakcja: Sandra Skopek
Redakcja językowa: Agnieszka Putz
Redakcja graficzna: Maciej Chmiel

1 2

Największa katastrofa morska najpiękniejszego statku
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.