(Nie)duma narodowa?

czwartek, 13.11.2014r.
Autor: napisał/a 35 artykułów.

nieduma2Kompleksy Polaków odnotowuje się na każdej płaszczyźnie życia – zawodowej, prywatnej, finansowej a także narodowej. Te ostatnie sytuują nas, Polaków, na czele krajów europejskich. Czujemy się gorsi w wielu wymiarach, ale czy to znaczy, że nie jesteśmy dumni z ojczyzny?

Tygodnik „Przegląd” opublikował wypowiedzi specjalistów, które potwierdzają brak poczucia wartości u Polaków. Potwierdził tę tezę profesor Stanisław Zapaśnik z Uniwersytetu Warszawskiego. Przyznał, że mało który naród w Europie jest tak zakompleksiony jak nasz. Na terenach zachodnich Polacy zwykle prezentują swój kompleks niższości, ale powtarza się to też często w kraju – nasz stosunek do przybyszów z Zachodu jest pełen uniżoności i podziwu przede wszystkim dla historii i kultury tamtych krajów. Naszych własnych osiągnięć wówczas niemal w ogóle nie dostrzegamy. Z kolei politolog Leszek Skiba wskazał, że kompleksy są źródłem narodowej frustracji wobec władz. Polacy uważają, że rządy innych państw, zwłaszcza Niemiec czy USA, robią więcej dla swoich obywateli, ponieważ żyją oni na lepszym poziomie materialnym. Dr hab. Andrzej Leder z Polskiej Akademii Nauk źródłem niezadowolenia określił: kłopot ze swoją tożsamością. Jako zbiorowość nie umiemy [Polacy – przyp. red.] dać takiego opisu swojej tożsamości, który byłby adekwatny i ważny w kontekście dzisiejszego świata. To zaś powoduje ogromną chwiejność poczucia wartości. Czasem Polacy myślą o sobie w sposób wielkościowy, pielęgnując wizje chwały, chwilę później popadają w samobiczowanie i rozpaczliwie zabiegają o uznanie innych.

Nasz wróg: historia

Socjologowie zgodnie twierdzą, że wpływu na dzisiejsze postrzeganie przez Polaków samych siebie należy upatrywać w tragicznej dla naszego narodu historii. II wojna światowa oraz dyktatura komunistyczna na stałe ukształtowały kilka pokoleń Polaków. W jednym z wywiadów dla „W polityce” socjolog dr Barbara Fedyszak-Radziejowska powiedziała: Jest wiele konkretnych przyczyn tego zaniżonego poczucia własnej wartości moich rodaków. Podstawowym i najważniejszym jest to, w jaki sposób PRL przekazała swoje ułomności III RP. Wtedy dominowała pogarda, upokorzenie i pomiatanie ludźmi.

Doświadczenie odebrania Polakom niepodległości oraz późniejsze dyktatury – nazistowska i komunistyczna – ukształtowały w nas pesymizm i martyrologię. Ciężko nie zgodzić się z twierdzeniem, że Polacy lubią się umartwiać i rozpamiętywać dawne krzywdy. Chcemy pamiętać o najtragiczniejszych wydarzeniach z naszej historii, puszczając tym samym w niepamięć momenty radosne. Jak zauważył Jerzy Dzięgielewski: dumę narodową staramy się kreować za pomocą nieszczęść, niepowodzeń i porażek. Politycy odwołują się do staroświeckiej definicji patriotyzmu, który bazuje na pojęciu ofiary, a nie konstruktywizmu. Dziennikarz zastanawia się, dlaczego większość tablic na ulicach Warszawy dotyczy klęsk i porażek, skoro: było sporo małych ,zwycięstw’, które może nie miały decydującego znaczenia w ogólnym przebiegu Powstania [chodzi o Powstanie Warszawskie – przyp. red.], ale są dowodem na to, że Polacy nie byli tylko ofiarami i skaczącymi w przepaść lemingami. Dlaczego nie powstaną tablice pamiątkowe mówiące o tym, że w tym miejscu Powstańcy zdobyli niemiecki czołg? Może powinniśmy, któregoś sierpnia zrobić coś, by upamiętnić miejsca, w których powstawały barykady. Wspaniałe przykłady mobilizacji i taktycznego myślenia.

1 2

(Nie)duma narodowa?
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.