Pokój i bezpieczeństwo oczami ONZ

piątek, 06.12.2013r.
Autor: napisał/a 7 artykułów.

flaga_onzBrutalne doświadczenie drugiej wojny światowej sprawiło, że powstało zapotrzebowanie na organizację, która skutecznie zadba o zapewnienie pokoju i bezpieczeństwa na świecie. Potrzebny był system, który wypełniłby dotychczasową pustkę i uchronił ludzkość od kolejnego globalnego konfliktu. Dlatego zdecydowano o utworzeniu Organizacji Narodów Zjednoczonych. 26 czerwca 1945 w San Francisco podpisano Kartę Narodów Zjednoczonych, zgodnie z którą najważniejszym celem ONZ jest działanie, aby: „uchronić przyszłe pokolenia od klęsk wojny”. Tym samym, już od prawie siedemdziesięciu lat, ta największa organizacja rządowa odgrywa ważną rolę w dziedzinie bezpieczeństwa.

Rola Rady Bezpieczeństwa ONZ

Organem, któremu zostały powierzone omawiane kwestie jest Rada Bezpieczeństwa ONZ. To ona, na czele z pięcioma stałymi członkami, podejmuje najważniejsze decyzje na podstawie VI i VII rozdziału Karty Narodów Zjednoczonych (Pokojowe załatwianie sporów oraz Akcja w razie zagrożenia pokoju, naruszenia pokoju i aktów agresji.). Na ich podstawie RB ONZ może badać każdą sytuację będącą zagrożeniem dla pokoju oraz decydować, jakie środki (pokojowe lub nie) mogą zostać wykorzystane do eliminacji danych zagrożeń. Tym samym, niezmiennie od 1945, grupa pięciu mocarstw we współpracy z dziesięcioma niestałymi członkami Rady decyduje, w dużej mierze, o losach świata, choć trafniejsze wydaje się być stwierdzenie, iż RB ONZ podejmuje próby wpływania na kwestie związane z bezpieczeństwem.

Mimo swoich uprawnień i pierwotnych założeń, omawiany organ ONZ nie realizuje w pełni swoich funkcji. Zimna wojna na wiele lat sparaliżowała działanie Rady ze względu na system dwublokowy i związaną z nim rywalizację dwóch mocarstw. Dbając o swoje strefy wpływów, zarówno USA, jak i ZSRR, często odwoływały się do prawa weta, by uniemożliwić podjęcie ważnych decyzji. Obecnie wiele państw niemających reprezentacji w RB ONZ (głównie państwa azjatyckie) uważa skład rady za anachroniczny i niedostosowany w stosunku do dzisiejszych realiów. Regularnie pojawiają się postulaty reformy składu Rady Bezpieczeństwa tak, aby każdy region świata miał państwo przedstawicielskie w najważniejszym organie ONZ. Jednak ze względu na brak chęci dzielenia się władzą oraz ograniczania swoich wpływów, nikt ze stały członków nie chce się na to zgodzić. To, co wydaję się być racjonalne i sprawiedliwie, nie jest korzystne politycznie dla wielkich mocarstw. Dlatego też nie należy oczekiwać żadnej zmiany, być może do czasu głębszego kryzysu, gdy dotychczasowy sposób działania okaże się niewydolny i destruktywny przy reagowaniu na poważne problemy światowej polityki.

Bieżące działanie ONZ w sprawie broni chemicznej w Syrii pokazuje jak bardzo działania pojedynczych państw w Radzie Bezpieczeństwa są upolitycznione i nastawione na narodowe korzyści. Gdy Stany Zjednoczone popierały atak na bliskowschodnie państwo, Rosja jako sojusznik Syrii, zdecydowanie odrzucała takie założenie, tym samym blokując jakiekolwiek decyzje. Nie należy zapominać także o Chinach, Francji i Wielkiej Brytanii, które, mając często odmienne zdanie, jeszcze bardziej podsycają wewnętrzne rozgrywki polityczne, niemające na uwadze dobra organizacji i rozwiązania kluczowych kwestii międzynarodowych.

1 2 3

Pokój i bezpieczeństwo oczami ONZ
  • 5.00 / 5 5
1 ocena, 5.00 śr. ocen (95% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.