Polacy „netgęsi” – swój smart-język mają?

czwartek, 19.02.2015r.
Autor: napisał/a 7 artykułów.

netgęsi1Trudno wyobrazić sobie dzisiejsze komunikowanie się bez użycia laptopów, notebooków, telefonów komórkowych, a zwłaszcza smartfonów. Już nawet fablety, łączące te ostatnie ze swoimi poprzednikami – tabletami, oczekują dalszej, jeszcze bardziej zmodernizowanej kontynuacji. I nie byłoby nic złego w tym poszerzaniu listy urządzeń mobilnych, które służą ludziom, świadcząc o unowocześnianiu oraz rozwoju społeczeństw, gdyby nie jeden – z pozoru mały, jednak istotnie znaczący o „poziomie” człowieka – element. Jest nim język ojczysty. Niestety, w dobie komputerów, kiedy zwycięża głównie pośpiech, skracanie oraz upraszczanie słów dla jak najłatwiejszego przesyłania i odbierania informacji, istnieje poważne ryzyko zaniku dbałości o naszą piękną, czystą i, przede wszystkim, poprawną polszczyznę. A jest co pielęgnować…

Odkodować „netalfabet”

OMG! o_O ;\ Btw. thx 4msg. FYI, bd u CB 2day, ok^^? CU! :* <3  Zastanawiające jest, kto byłby w stanie, bez uprzednich wskazówek z internetu, od razu odczytać ten zagadkowy zapis? Zapewne, niejeden 12-latek z łatwością mógłby przetłumaczyć go jako: „O mój Boże! (być może: zdziwienie i grymas) A tak w ogóle, dziękuję za wiadomość. Dla twojej informacji, będę u ciebie dwa dni, dobrze? Do zobaczenia! (być może: całus miłości, serce, radość)”. W tak prosty, a jednocześnie zaszyfrowany niemalże sposób, zainteresowane i znające ów kod osoby, mogą otrzymać sporo informacji, prawie w jednej linijce. Co więcej, oszczędzając słowa i czas, natychmiastowo dowiadujemy się o nastroju i emocjach nadawcy. W tym celu wystarczy wzmocnić wypowiedź, dodając odpowiednie elementy, tzw. emotikonki, również skrócone do nazwy emotek, by móc przewidzieć i nastawić się na atmosferę rozmowy. Na naszych oczach, bez większego sprzeciwu społeczeństwa, w bardzo szybkim tempie, następuje transformacja języka polskiego. Już nawet nie w kontekście samego „praktycznego” kontaktowania się przez internet lub inne narzędzia komunikacyjne, ale jako zjawisko do rozważenia teoretycznego, które byłoby konkretnie zdefiniowane. Do naszej polszczyzny wkrada się, za naszym pozwoleniem, coraz więcej obcych słów, głównie anglicyzmów, znacznie ułatwiających tworzenie skrótów i/lub inicjalizmów, które, jak np. „OMG” i „LOL”, już trafiły do prestiżowego Oxfordzkiego Słownika Języka Angielskiego (OED), ale pojawiają się także w polskich wyszukiwarkach i komunikatorach czy internetowych słownikach slangu bądź mowy potocznej. Warto jednak wspomnieć, że te dwa słowa istnieją od XIX w., używane wówczas w całkowicie innym kontekście. Dla przykładu owe LOL (ang. Little Old Lady) to w języku brydżowym pejoratywne określenie po prostu słabego gracza. Widzimy więc, że współczesne Laughing Out Loud – „głośno się śmiejąc” lub Lots Of Laugh – „kupa śmiechu”, nie ma żadnego związku z „małą, starą panią”. Chociaż powyższe inicjalizmy etymologicznie nie łączą się ze sobą, istnieje pewien punkt wspólny, dla którego powstają dane określenia czy neologizmy wraz z ich skrótowymi odpowiednikami. Wskazanie czynnika scalającego to jednocześnie odpowiedź na ważne pytania. Po pierwsze, dlaczego powstaje jakby nowy, używalny alfabet komunikacji międzyludzkiej? Następnie, czy stary już ludzkości nie wystarcza? Po trzecie, co powoduje taki stan rzeczy? Często sposób kontaktów z innymi, w tym szybkość porozumiewania się z drugą osobą, zwięzłość i czytelność przekazów, wreszcie chęć bycia modnym i oryginalnym, wymusza „potrzeba” wygodnictwa, która jest prowodyrem oraz inicjatorem pośpiechu i wręcz prześcigania się w rozwoju technicznym. Mimo że dążenie do pewnego progresu, a nie stanie w miejscu, kojarzy się z czymś pozytywnym, świadczącym o aktywności, warto pamiętać, że ciągłe popychanie świata, a przez to nas samych, do przodu może spowodować ogromne zacofanie, a w skrajnych przypadkach niepamięć lub stopniowy zanik tradycji, kultury i naszego polskiego języka.

1 2

Polacy „netgęsi” – swój smart-język mają?
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.