Przedszkola integracyjne uczą tolerancji

czwartek, 09.04.2015r.
Autor: napisał/a 5 artykułów.

przedszolaintegracyjne1Przedszkola integracyjne nie różnią się zbytnio od zwykłych przedszkoli. Te same zabawki, taki sam program nauczania. Placówki, do których uczęszczają dzieci zarówno chore, jak i zdrowe, uczą jednak nie tylko literek czy cyferek, lecz także tolerancji.

Przedszkola, które nazywa się integracyjnymi, są miejscami, do których mogą uczęszczać zarówno dzieci zdrowe i normalnie rozwijające się, jak i te upośledzone, z różnego rodzaju problemami. Grupa integracyjna obejmuje zazwyczaj około 15-20 dzieci, spośród czego osoby z problemami stanowią przeważnie mniej niż 1/3. Taki zespół zazwyczaj nadzoruje dwoje nauczycieli – jeden prowadzi zajęcia a drugi dogląda i pomaga zwłaszcza chorym dzieciom we wszystkich czynnościach, takich jak rysowanie, pisanie, wycinanie.

Tolerancja i wzajemna akceptacja

Dzięki temu, że do jednej grupy uczęszczają zarówno zdrowe, jak i chore dzieci, placówka integracyjna staje się miejscem wyjątkowym. Faktem jest, że dzieci upośledzone przebywające wśród swoich zdrowych rówieśników szybciej się uczą i adaptują w nowym środowisku, jakim jest przedszkole. Obserwując swoich kolegów, szybciej odnajdują się w codziennych sytuacjach i uczą się podstawowych zachowań. Dla dzieci bez problemów uczęszczanie do jednej grupy z chorymi kolegami także jest nie bez znaczenia. Dzięki temu przekonują się one, że choroba nie jest czymś, co powinno być powodem odrzucenia innego człowieka. Grupa integracyjna w przedszkolu uczy więc tolerancji; pokazuje, że niepełnosprawność jest czymś normalnym, nie należy się jej bać.

Jednym z zadań nauczycieli jest także wspomaganie procesu wzajemnego akceptowania się dzieci. Wychowawca ma obowiązek tak kierować zajęciami, aby do określonych zadań czy zabaw były angażowane wszystkie dzieci. Wychowankom zdrowym należy pokazywać potrzeby chorych, a niepełnosprawnym uzmysławiać, że grupa koleżeńska jest gotowa, aby przyjąć ich takimi, jakimi są.

przedszolaintegracyjne2Integracja a obawy rodziców

Mimo wielu dobrych nawyków, które małoletni mogą nabyć, uczęszczając do przedszkola integracyjnego, wielu rodziców nie chce, aby ich dzieci znajdowały się w klasach, gdzie przebywają także dzieci upośledzone. Dowodzi to tego, że część społeczeństwa nie rozumie faktu, że dziecko niepełnosprawne nie jest osobą stwarzającą zagrożenie, ale potrzebującą pomocy i akceptacji. Często rodzice nie rozumieją, że przedszkole integracyjne jest miejscem, w którym przebywają dzieci nie tylko z poważnym upośledzeniem (co zdarza się rzadko, ponieważ takie osoby uczęszczają zazwyczaj do przedszkoli specjalnych), lecz także małoletni mający problemy z mówieniem, słuchem oraz dzieci niesłyszące, chore na cukrzycę lub jeżdżące na wózku inwalidzkim.

Mimo obaw rodziców w Polsce liczba przedszkoli integracyjnych lub szkolnych oddziałów integracyjnych zwiększa się. Z jednej strony jest to spowodowane zapotrzebowaniem na tworzenie takich miejsc. Z roku na rok zwiększa się liczba dzieci, które mają różnego rodzaju problemy ze zdrowiem. Tak dzieje się nie tylko w wypadku przedszkoli – według raportu Polskiego Komitetu Narodowego UNICEF liczba szkół podstawowych z oddziałami integracyjnymi zwiększyła się od 515 placówek w roku szkolnym 1995/1996 do 3927 w roku 2010/2011. Z drugiej strony powiększenie liczby tego typu placówek może przemawiać za tym, że jednak świadomość i wiedza o osobach niepełnosprawnych zwiększa się, a dorośli mniej niż kiedyś boją się posyłać swoje pociechy do grup, do których uczęszczają również dzieci chore.

 

Joanna Wojtas

 
Redakcja: Anna Purowska
Redakcja językowa: Katarzyna Witkowska, Tomasz Tułasiewicz
Redakcja graficzna: Katarzyna Olbromska

Przedszkola integracyjne uczą tolerancji
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.