Przyjaciel w niewoli

czwartek, 21.05.2015r.
Autor: napisał/a 5 artykułów.

przyjaciel1m.wWielu ludzi uważa, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka. Jest wierny, posłuszny i wdzięczny. Niestety zdarza się, że ludzie traktują go jak przedmiot. Wyrazem tego może być bicie, głodzenie lub pospolite trzymanie na łańcuchu.

Ustawa o ochronie zwierząt znowelizowana 1 stycznia 2012 roku jasno mówi o odpowiednim traktowaniu zwierząt: Art. 9. 2. Zabrania się trzymania zwierząt domowych na uwięzi w sposób stały dłużej niż 12 godzin w ciągu doby lub powodujący u nich uszkodzenie ciała lub cierpienie oraz niezapewniający możliwości niezbędnego ruchu. Długość uwięzi nie może być krótsza niż 3 m. W najgorszym przypadku liczba godzin na łańcuchu jest równa tym spędzonym na wolności. Ustawa podaje także, jakie warunki należy zapewnić zwierzęciu: Art. 9. 1. Kto utrzymuje zwierzę domowe, ma obowiązek zapewnić mu pomieszczenie chroniące je przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi, z dostępem do światła dziennego, umożliwiające swobodną zmianę pozycji ciała, odpowiednią karmę i stały dostęp do wody. Za niewywiązanie się z obowiązków właściciela grozi kara aresztu albo grzywny.

Teoria a praktyka

Procedury postępowania ruszają po zawiadomieniu przez świadków przestępstwa odpowiednich służb, np. policji lub straży miejskiej. Najczęściej dochodzi do tego już w sytuacjach skrajnego znęcania się nad zwierzętami. Jeżeli chodzi o minimalną długość łańcucha, odpowiednie schronienie i uwalnianie z niewoli, to ilość takich zawiadomień jest znikoma. W Polsce nie istnieje żadna państwowa służba porządkowa zajmująca się monitorowaniem losu psów na uwięzi. Z policyjnych statystyk wynika, że pomimo wielu rozpoczętych postępowań z zarzutem znęcania się nad czworonogami, wielu ludziom udaje się uniknąć kary z powodu niewystarczających dowodów. Wskaźnik wykrycia przestępstw na zwierzętach w 2012 roku wyniósł 60,4 proc., znacząca większość wytoczonych z tego powodu postępowań kończy się jedynie karą grzywny. Najgorsza sytuacja ma miejsce na wsiach – tam mentalność ludzi nie zmieniła się od lat i w ich rozumieniu pies nadal jest tylko stróżem podwórka zadowalającym się raz na jakiś czas kością. Nic bardziej mylnego. Psy jako istoty odczuwające emocje mogą doznać wielu chorób związanych z odseparowaniem i samotnością, takich jak depresja, czy dostać lęku separacyjnego. Brak ruchu może spowodować problemy ze stawami, a także odkształcenia kręgów kręgosłupa i wrastanie pazurów. Pod wpływem głodu, zimna i ciągłej niewoli pupil może stać się agresywny w stosunku do ludzi i innych zwierząt. Najogólniej mówiąc, pobyt na łańcuchu jest dla zwierzęcia traumą, przepełnioną bólem, zarówno fizycznym, jak i psychicznym. Laurel Braitman, historyczka nauki z doktoratem ze zdrowia psychicznego zwierząt z Massachusetts Institute of Technology, mówi: Nie trzeba być posiadaczem stada psów czy kotów, by wiedzieć, że zwierzęta mają swoje humory, a czasem mogą nawet dostać napadu przewlekłego smutku albo nerwicy. Ale traktujemy to ciągle zbyt lekko, jak jakieś niewinne smuteczki. Tymczasem choroby psychiczne u zwierząt mogą być całkiem poważne.

przyjaciel2m.wZ odsieczą

Działające na terenie całej Polski organizacje prozwierzęce nie pozostają obojętne na los uwięzionych czworonogów. Od 2007 roku odbywa się coroczna akcja „Zerwijmy łańcuchy” będąca inicjatywą warszawskiej redakcji miesięcznika „Mój pies”. Polega ona na tym, że w określonych miejscach na terenie całej Polski stawiane są budy, do których zostają przykuci łańcuchami ludzie protestujący przeciwko złemu traktowaniu psów. Akcja zyskała na popularności dzięki włączaniu się w nią znanych osób ze świata artystycznego oraz medialnego. Istnieje także w Polsce Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, założone 1 listopada 1864 roku ‑ była to druga tego typu organizacja na świecie. Zarząd Główny nadzoruje schronisko w Celestynowie. Istnieje 90 jednostek terenowych działających na rzecz humanitarnego traktowania wszystkich zwierząt. Inspektorzy TOZ przeprowadzają interwencje po zgłoszeniu zaniedbania, i jeżeli zgłoszenie potwierdzi się, zwierzęta są odbierane właścicielowi, a sprawa jest kierowana do sądu. Znaczącą pozycję zajmuje także Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva!. Jej działania są bardzo rozbudowane: przeprowadza interwencje, odbiera zaniedbane zwierzęta, kieruje sprawy do sądu, prowadzi szkolenia dla instytucji państwowych oraz szereg kampanii na szeroką skalę dotyczących etycznego traktowania zwierząt. Zajmuje się losem zwierząt domowych, ale także hodowlanych, futerkowych i wykorzystywanych do badań. Jej działacze walczą o życie wszystkich istot bez wyjątku. Istnieje także wiele mniejszych organizacji pomagających zwierzętom, w tym psom na łańcuchu. Są one nadzieją na to, że mentalność ludzi się zmieni i zaczną respektować prawa zwierząt. Pamiętajmy jednak, że żadna organizacja, nawet najlepsza, nie miałaby szansy pomagać, gdyby nie zgłoszenia zwykłych ludzi. Niemoc naprawdę rodzi przemoc. Reagujmy.

 

Andżelika Cyrankowska

 
Redakcja: Dominika Nożewska, Agata Chudy

Przyjaciel w niewoli
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.