Relatywizacja pomocy humanitarnej

czwartek, 24.07.2014r.
Autor: napisał/a 4 artykułów.

pomochumanitarnaJak niewiele utopijna, altruistyczna idea pomocy humanitarnej, która ma nieść ulgę ludności cywilnej, ma wspólnego z rzeczywistością? W jaki sposób niektóre aspekty rzeczywistości wymuszają jej zmianę? Na czym polegała ona 150 lat temu, a jak wyglądają jej zadania w dzisiejszym świecie?

Za pośrednictwem mediów, w ciągu kilkunastu minut lub godzin, odbiorca dowiaduje się o różnego rodzaju katastrofach, aktach terrorystycznych czy innych przyczynach ludzkich cierpień. Te przekazy obfitują często w zdjęcia, opisy lub audio-wizualne relacje, które pomagają widzom uzmysłowić sobie wymiar tragedii. Dodatkowo w blokach informacyjnych umieszczane są informacje na temat zbiórek pieniędzy i różnego rodzaju produktów dla poszkodowanych. Czy jesteśmy w stanie przejść obojętnie obok obrazu smutnych oczu małej dziewczynki bez ręki, która marzy o protezie, nowej sukience, jedzeniu oraz normalnych warunkach sanitarnych? Henri Dunant, założyciel Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża, twierdził, że: Łagodzenie cierpień jak największej liczby nieszczęsnych biedaków jest pragnieniem głęboko ludzkim. Dokładamy swoją cegiełkę, lecz czy wiemy co stanie się z podarowaną, śliczną sukienką, zanim dotrze do nowej właścicielki? Ile dylematów ekonomicznych i moralnych będą musieli rozwiązać humanitaryści, zanim prezent dotrze do adresata? W wyniku czego lub jakich wydarzeń powstał w ogóle świat pomocy humanitarnej? Na czym polegały jego problemy kiedyś, a co je stanowi dziś?

W 1859r. odbyła się bitwa pod Solferino, w której udział brały siły włoskie oraz francuskie. Jednym ze świadków tego wydarzenia był Szwajcar, Henri Dunant, pracujący jako bankier. Na froncie o szerokości dwudziestu pięciu kilometrów, spotkało się 300 tysięcy mężczyzn. W walce zginęło 40 tysięcy żołnierzy, a podobna liczba odniosła poważne rany. Dunant podjął się zorganizowania grupy ochotników, którzy pod jego dowództwem dbali o pożywienie, pomoc medyczną (jaką byli w stanie uzyskać) oraz dobre słowo. Wierzył w zasadę tutti fratelli – wszyscy jesteśmy braćmi, a więc przekonał swoich pomocników, że udzielana pomoc powinna docierać do wszystkich rannych, bez względu na to, po której stronie walczyli. Po powrocie do swojej ojczyzny zbudował fundamenty pod późniejsze organizacje humanitarne – prywatny ruch niosący pomoc. Cechował go duch chrześcijański i humanitaryzm. Twierdził, że państwa również zyskają na takiej pomocy, ponieważ za jej pośrednictwem zmniejszy się liczba żołnierzy-inwalidów, a więc nie będzie trzeba zapewniać im emerytury.

1 2 3

Relatywizacja pomocy humanitarnej
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.