Reżyser z powołania

czwartek, 15.05.2014r.
Autor: napisał/a 26 artykułów.

tarkowski2W repertuarze dzisiejszych kin Polacy znajdą mnóstwo filmów, do których obejrzenia zachęca dynamiczna akcja. Ukazane na ekranie sceny przemijają tak szybko jak poszczególne elementy życia miejskiego, odsuwając na bok refleksje i wrażenia estetyczne. Nie ma czasu na przyjrzenie się rysom twarzy bohaterów czy zbadanie wraz z operatorem kamery szczegółów filmowanych wnętrz. Osoby siedzące na sali kinowej czują się odbiorcami, a nie uczestnikami fabuły… Żeby to zmienić, wystarczy wypożyczyć filmy Andrieja Tarkowskiego i w domowym zaciszu wyruszyć w sentymentalną podróż do najdalszych zakamarków ludzkiej psychiki.

Historie napisane przez życie

Andriej Tarkowski, żyjący w latach 1932-1986, był radzieckim reżyserem, tworzącym zarówno filmy, jak i spektakle teatralne. Z jego biografii wynika, że już od najmłodszych lat wychowywano go na osobę wrażliwą, głęboko zainteresowaną sztuką. Na jego zmysł artystyczny wpłynęła również nieprzeciętna edukacja: ukończył szkołę muzyczną oraz szkołę sztuk plastycznych. W późniejszych latach studiował reżyserię we Wszechzwiązkowym Państwowym Instytucie Kinematografii. Szybko zdobył uznanie za granicą, ale w ZSRR nie był doceniany – niektóre jego ekranizacje ocenzurowano, a radzieccy znawcy sztuki krytykowali nadmierne przywiązanie do ekspresjonizmu, surrealizmu i symbolizmu, które nie odpowiadało prostemu przekazowi propagandowych filmów. Nie zgadzając się na instrumentalizację sztuki, wyemigrował na Zachód, choć bardzo tęsknił za swoim rodzinnym krajem. Wyrazem tego były zrealizowane na obczyźnie filmy, na przykład „Nostalgia” przedstawiająca historię rosyjskiego poety mieszkającego we Włoszech. Niestety Andriej Tarkowski nie wrócił do Rosji. Zmarł na raka płuc w paryskim szpitalu i został pochowany na cmentarzu emigrantów. Rozczarowanie rzeczywistością ZSRR ukształtowało jego życiowy oraz artystyczny światopogląd.

Debiut poety ekranu

Po śmierci Andrieja Tarkowskiego zarówno krytycy filmowi, jak i przeciętni odbiorcy zaczęli nazywać go „poetą ekranu”. Fenomen jego twórczości filmowej polega na tym, że skrupulatnie analizował wszelkie realia niełatwego przecież życia codziennego i przedstawiał je tak, by przekazać widzom najistotniejsze wartości moralne. Rozdarcie pomiędzy światem materialnym a duchowym reżyser nazywał „kompleksem Tołstoja”. Jako artysta utożsamiał swoją pracę z misją wobec ludzkości. Już w 1962 roku otrzymał wenecką nagrodę Złotego Lwa, gdy za pośrednictwem filmu „Dziecko wojny” przedstawił obraz konfliktu zbrojnego z punktu widzenia małego chłopca. Mimo że na ekranie rzadko kiedy widać żołnierzy, ta historia wzrusza bardziej niż niejedna wstrząsająca scena walki. Głównym bohaterem jest przepełniony uczuciem nienawiści dwunastolatek – uciekinier z obozu koncentracyjnego, któremu Niemcy zabili całą rodzinę.

1 2

Reżyser z powołania
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.