Sezonowe zaburzenie afektywne – czy zimowa chandra?

czwartek, 18.06.2015r.
Autor: napisał/a 32 artykułów.

slonce2Brak słońca zwykle wpływa destrukcyjnie – zwłaszcza na ludzi z Europy. Według Kwestionariusza Oceny Nastroju Sezonowego, który został opracowany w połowie lat dziewięćdziesiątych XX wieku w Narodowym Instytucie Zdrowia Psychicznego, na zimową chandrę cierpi około 80 proc. mieszkańców Europy. Na ile jest to winą braku słońca i co się za tym kryje – zaburzenie afektywne czy zimowa chandra?

To nie tylko twoja wyobraźnia

Osoby spędzające cały rok w kraju o zimnym klimacie wiedzą, że większość osób czuje się bardziej przygnębiona zimą niż latem. Psycholodzy Allen A. Bragdon i David Gamon w książce „Kiedy mózg pracuje inaczej” piszą o emocjonalnej hibernacji. To stan, w czasie którego niedobór światła doprowadza do wzrostu poziomu melatoniny – hormonu odpowiadającego za poprawny sen – a także do spadku poziomu serotoniny, odpowiedzialnej za tzw. dobry humor. Z tego powodu wiele osób jest ospałych, sennych. U niektórych zima wywołuje o wiele gorsze samopoczucie niż zwykła zimowa chandra. Pojawia się depresja, która czasami doprowadza do samobójstwa.

Pod koniec lat dziewięćdziesiątych zaczęto nazywać ten stan zaburzeniem afektywnym albo SAD. Jako że o zjawisku tym mówi się od niedawna, dane dotyczące jego występowania nie są jednoznaczne. Również objawy, które przypisuje się SAD nie są jasno zdefiniowane. Według Kwestionariusza Oceny Nastroju Sezonowego w Stanach Zjednoczonych na poważną formę zimowej depresji cierpi około 4-6 proc. populacji, zaś jeśli chodzi o jej łagodniejszą odmianę – czyli zaburzenia afektywne – dotyczą one 10-20 proc. Badania ukazują, że im bardziej oddalimy się na południe lub północ od równika, tym większą liczbę tego typu przypadków widzimy. Na Alasce jest zatem więcej osób z tym zaburzeniem niż w Arizonie.

Z czego to wynika? Z pewnością nie ma to powiązania z niskimi temperaturami, ale z mniejszą ilością światła, które dociera do oczu. Kiedy ilość światła dziennego maleje, mózg reaguje, zwiększając produkcję pomagającej w zasypianiu melatoniny. Wraz ze zbliżaniem się zimy, a tym samym wzrostem melatoniny, u ludzi zaczynają pojawiać się zachowania podobne do zwierzęcych. W tym czasie więcej jemy, przybieramy na wadze, dłużej śpimy. Czasami te objawy są zbyt silne, przez co przeradzają się w depresję, utrudniającą codzienne funkcjonowanie, a także mają zły wpływ na ogólny stan zdrowia.

1 2

Sezonowe zaburzenie afektywne – czy zimowa chandra?
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.