Społeczeństwo bez empatii

czwartek, 19.03.2015r.
Autor: napisał/a 35 artykułów.

spoleczenstwobezempatii2Widzisz wychudzonego psa, ale nic nie robisz, bo to tylko zwierzę. Siedząc wygodnie w autobusie, udajesz, że nie widzisz stojącej obok staruszki. Na widok przestraszonego dziecka z podbitym okiem odwracasz wzrok, przecież to nie twoja sprawa. Dlaczego nam, Polakom, coraz trudniej wyciągnąć pomocną dłoń?

Nieobojętne liczby

Obojętność wobec skrzywdzonych, starszych, słabszych i po prostu wobec drugiego człowieka staje się coraz większym problemem w społeczeństwie. Świadczą o tym sondaże, opinie socjologów i psychologów oraz codzienne zachowania Polaków. Z przeprowadzonych w listopadzie 2014 roku przez agencję TNS Polska badań wynika, że aż 51 proc. Polaków uważa, iż ludzie są obojętni wobec siebie nawzajem, a 17 proc. wskazuje na nieżyczliwość i złośliwość. Dziennikarka Polityki Ewa Wilk w artykule „Wolność, równość, obojętność” przedstawia założenia psychiatry Simona Baron-Cohena. Skłonność człowieka do agresji i krzywdzenia innych nazywa on erozją empatii, która przed wiekami zagwarantowała naszemu gatunkowi sukces. Według psychiatry ludzki mózg składa się z hardwaru, który sprawia, że potrafimy zauważyć człowieka w drugim człowieku, odczytać jego emocje, wziąć pod uwagę, że on myśli, cierpi, ma potrzeby oraz z softwaru, czyli sfery wychowania i doświadczeń. Jeżeli jeden z elementów działa nieprawidłowo, organizm nie ma potrzeby współczucia lub pomocy.

Ewa Wilk odnosi się także do badań na temat zaufania społecznego, wykonanych w lutym 2014 roku przez Centrum Badań Opinii Społecznej. Wynika z nich, że 75 proc. respondentów jest nieufna wobec intencji innych. Takie odpowiedzi ankietowanych nie są jednak wynikiem kaprysu, a współczesnego tempa życia. W społeczeństwie, w którym obecnie trzeba walczyć już od najmłodszych lat – o udział w szkolnych konkursach, o jak najlepsze staże na studiach lub awans w pracy – zanika więź solidarności i bezinteresowności. Ludzie mają wysokie aspiracje, a ślepo dążąc do ich spełnienia, nie zauważają problemów potrzebujących. Ci z kolei, według badania TNS Polska, przyznają się do niechęci wobec bogatszych, uważając jednocześnie, że jest ona odwzajemniana.

W ramach akcji „Przemoc domowa – nie bądźmy obojętni” sondaże przeprowadza Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Ostatni odbył się w listopadzie 2014 roku i wykazał, że tylko 42 proc. świadków przemocy domowej zgłasza ten fakt służbom. Na stronie ministerstwa można przeczytać o przyczynach bierności Polaków: 21 proc. ankietowanych stwierdziło, że problemy rodzinne należy rozwiązywać w domu, a 20 proc., że zgłoszenie i tak nic by nie dało. Co ósmy respondent stwierdził, że nie była to jego sprawa, a 8 proc. obawiało się formalności.

1 2

Społeczeństwo bez empatii
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.