Społeczeństwo diversity – szansa czy zagrożenie?

czwartek, 02.04.2015r.
Autor: napisał/a 24 artykułów.

spoleczenstwodiversity1Francuska komedia „Za jakie grzechy, dobry Boże?” ukazująca perypetie małżeństwa rodowitych Francuzów, których cztery córki wyszły za mąż po kolei za Araba, Żyda, Chińczyka i Murzyna, zaczęła mniej śmieszyć publiczność po 7 stycznia 2015 roku. Tego dnia, w którym dwóch islamistów wdarło się do redakcji tygodnika satyrycznego „Charlie Hebdo”, zaczęła się ogólnoeuropejska dyskusja o zagrożeniach zbytniej otwartości w stosunku do emigrantów spoza Europy, a ruchy nacjonalistyczne zaczęły przybierać na sile. Zaczęto się zastanawiać nad tym, co daje społeczeństwo diversity? Więcej szans czy może zagrożeń?

Konflikty na tle religijnym

Jednym z głównych zagrożeń społeczeństwa diversity są konflikty na tle religijnym – brak poszanowania dla zasad religii wyznawanych zarówno przez rdzennych mieszkańców, jak i imigrantów staje się punktem zapalnym. Przyjezdni chcą żyć według zasad swojej wiary i móc swobodnie ją wyznawać, natomiast lokalni mieszkańcy oczekują, że przybysze będą szanować ich tożsamość religijną lub jej brak, nie ingerować w tradycje i po cichutku wyznawać swoją religię. Oba te oczekiwania bardzo często się jednak wykluczają. Kwestię tę poruszył były prezydent Francji Nicolas Sarkozy w wywiadzie dla telewizji TF1, podkreślając : nasi rodacy muzułmanie powinni móc żyć i wyznawać swoją religię, tak jak wszyscy inni rodacy, ale powinien być to islam francuski, a nie islam we Francji. Sarkozy wypowiedział się także przeciwko „ostentacyjnym modlitwom” muzułmanów na ulicach – modlitwa nikogo nie obraża, nie chcemy natomiast agresywnego prozelityzmu religijnego.

Brak wzajemnego zrozumienia dla odmiennych wartości

Imigranci, oczywiście mowa przede wszystkim o tych przybyłych spoza Europy, próbują narzucać swoje wartości lokalnym mieszkańcom. Budzi to ich wielki sprzeciw i często oburzenie. Tak było w przypadku kwestii związanej z zakazem noszenia chust w miejscach publicznych. Francuskie prawo od 2011 roku zakazuje zasłaniania twarzy np. burką czy nikabem, ale też kominiarką lub kaskiem motocyklowym. Zakaz obowiązuje w miejscach publicznych – na dworcach, w parkach czy sklepach i urzędach. Muzułmańskie kobiety twierdzą, że odsłanianie twarzy w miejscach publicznych jest dla nich poniżające, natomiast władze kraju zakaz noszenia chust argumentują względami bezpieczeństwa.

spoleczenstwodiversity2Karykatury Mahometa publikowane w „Charlie Hebdo” już od dawna oburzały i wywoływały wściekłość u muzułmanów. Nie brali pod uwagę faktu, iż kraj, w którym obecnie żyją, jako swoje główne wartości przedstawia wolność i laickość.

Trudno pogodzić tak sprzeczne oczekiwania.

Bogactwo multikulturowości

Model społeczeństwa wielokulturowego lepiej sprawdza się w krajach, które z niego powstały – czyli w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie czy Australii. Ludzie od wieków przyzwyczajeni są do funkcjonowania w tyglu kultur i religii. Widzą w tym więcej szans niż zagrożeń i nie mają poczucia, że ktoś próbuje im coś odebrać. Najbardziej zróżnicowanym etnicznie miastem świata jest Toronto – co drugi jego mieszkaniec to imigrant. Zresztą Kanada niezwykle często jest podawana jako przykład państwa, które potrafiło bardzo dobrze wykorzystać swą wielokulturowość, przede wszystkim dzięki zachęcaniu imigrantów do kreatywności, innowacyjności, przedsiębiorczości. Rząd wspiera innowacyjne inicjatywy przyjezdnych poprzez pomoc merytoryczną, a także finansową. Podkreślając specyfikę wielokulturowości w tym kraju, prof. Longin Pastusiak, pracujący w Kanadzie jako wykładowca, stwierdza: Zanim USA miały swoją politykę „melting pot”, Kanada już wprowadzała wielokulturowość. I odniosła w tej kwestii ogromny sukces. Społeczeństwo jest tam kulturowo tak samo zróżnicowane, co w Stanach Zjednoczonych, tylko że Kanada wolna jest od konfliktów, do których dochodzi w USA.

Czy społeczeństwo diversity jest skazane na niepowodzenie w Europie z powodu silnego przywiązania do pierwotnych wartości i braku chęci zrozumienia odmienności? Trudno przewidzieć. Pewne jest tylko to, że po zamachu na „Charlie Hebdo” europejskie ruchy nacjonalistyczne zyskują coraz to nowych zwolenników, a do tolerancji i otwartości Kanadyjczyków Europejczykom jeszcze bardzo daleko.

 

Emilia Kacprzewska

 
Redakcja: Dominika Nożewska
Redakcja językowa: Tomasz Tułasiewicz
Redakcja graficzna: Katarzyna Olbromska

Społeczeństwo diversity – szansa czy zagrożenie?
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.