Sprawiedliwe prawo dla wszystkich? Czyli o absurdach w polskim prawie

czwartek, 14.11.2013r.
Autor: napisał/a 32 artykułów.
Tagi: |

Absurdy-vert2222

Większość podręczników prawniczych głosi zgodnie, że prawo, jako ujednolicony i stale udoskonalany system norm postępowania, powinno stać na straży sprawiedliwości i wolności obywatelskiej. Jedną z jego podstawowych funkcji jest również regulowanie stosunków społecznych tak, aby wszelkie interakcje zostały uproszczone i sprowadzone do jednego, prostego i zrozumiałego wzoru. Jak pokazuje praktyka, owo „uproszczenie życia” nie zawsze idzie w parze z rozsądkiem.

Chyba każdy z nas słyszał o absurdalnych regulacjach i wyrokach sądowych w systemie prawa anglosaskiego. Gdy czytamy, że w Sacco w Missouri kobiety mają zakaz noszenia kapeluszy, które mogłyby przestraszyć dzieci i bardziej płochliwych dorosłych, a w stanie Alabama gra domino jest zakazana w niedzielę, na naszych twarzach pojawia się wyraz rozbawienia. Ma to swoje uzasadnienie, ponieważ w Polsce nie ma tradycji prawa precedensowego, kiedy to jednorazowe zdarzenie wpływa na treść wyroków w kolejnych orzeczeniach. Ale w zabawnych sytuacjach związanych z egzekwowaniem prawa, nie ustępujemy „śmiesznym” Amerykanom i Anglikom. Absurdów u nas również pod dostatkiem. Chodzi o niedomówienia, z których wynika zła wykładnia, a w konsekwencji niewłaściwe egzekwowanie samego przepisu.

Dla dobra dzieci?

Jak pokazuje rzeczywistość, luki w prawie i nieprzemyślane zapisy, mają bardzo negatywne skutki społeczne. Cierpią na tym głównie niewinni, tak jak to było w 2010 roku w przypadku kilkumiesięcznego Maćka chorego na atopowe zapalenie skóry, którego rodziców sąd uznał za dysfunkcyjnych, w związku z czym nie mogli oni wyrazić zgody na pobyt dziecka w szpitalu. Maciek nie otrzymał opieki medycznej, ponieważ nie było zgody prawnych opiekunów. Według Gazety Prawnej, w podobnej sytuacji znajdowało się wówczas kilkadziesiąt tysięcy maluchów.

A jeśli już o nich mowa, również środowisko kuratorskie w Polsce uskarża się na brak szczegółowych regulacji dotyczących procedur przymusowego odbierania dzieci oraz przeprowadzania nadzoru kuratorskiego nad nieletnimi. W rezultacie powstają niejasności i niedomówienia, a kurator nie zna zakresu swoich obowiązków. Negatywne skutki społeczne są widoczne (mam tu na myśli przede wszystkim spadek zaufania do urzędników państwowych), a afery z udziałem rodziny i kuratora, szybko znajdują ujście w tabloidach. Według Konstytucji RP, instytucjom państwowym wolno tylko to, co jest im nakazane. W tym przypadku teoria prawa po raz kolejny ustępuje miejsca praktyce.

Niepełnosprawni pełnoprawni?

Od kilku lat w mediach porusza się kwestię udogodnień dla osób niepełnosprawnych, starając się uprościć pewne procedury, wspomagając zatrudnienie, budując odpowiednią infrastrukturę i tak dalej. Jednak jeszcze do niedawna, gdy obowiązkowa służba wojskowa dotykała wielu młodych mężczyzn w naszym kraju, osoba niepełnosprawna musiała borykać się z takimi samymi problemami, co w pełni sprawni ludzie. I tak pewien niepełnosprawny młodzieniec ze Śląska, poruszający się na wózku inwalidzkim przy wsparciu rodziny, pomimo przekazania zaświadczenia o nieuleczalnej chorobie do wszystkich urzędów, musiał tak jak wszyscy stawić się obowiązkowo na Komisji Wojskowej. Otrzymał w tej sprawie aż trzy pisma z różnych instytucji.

1 2

Sprawiedliwe prawo dla wszystkich? Czyli o absurdach w polskim prawie
  • 5.00 / 5 5
1 ocena, 5.00 śr. ocen (95% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.