Święte filmy, czyli Jezus na ekranie

czwartek, 17.04.2014r.
Autor: napisał/a 3 artykułów.

PasjaNa spotkanie z Jezusem można się wybrać nie tylko do kościoła, ale i do kina. Co roku w okresie święta Wielkanocy stacje telewizyjne emitują filmy o życiu i męce Jezusa Chrystusa. Nowe produkcje wchodzą do kin, przyciągając rzesze wiernych. Życie Jezusa, jego cuda oraz nauki wykraczają poza „Pismo Święte” i przenoszą się na ekrany.

Wierne ekranizacje

Tematyka religijna jest mocno zakorzeniona we wszystkich formach sztuki, także w stosunkowo młodej sztuce filmowej. Pierwszy film opowiadający o życiu Jezusa powstał we Francji już w 1903 roku. Mowa o „Vie et Passion du Christ”, czyli „Życie i męka Chrystusa”. W 1912 roku tę samą historię postanowili sfilmować Amerykanie. W ten sposób postacią Jezusa po raz pierwszy, ale nie ostatni, zainteresowało się studio hollywoodzkie. Potem, ponownie we Francji, nakręcono film o śmierci Jezusa pt. „Golgota”. Było to w roku 1935, gdy era niemego kina dobiegła już końca, więc w produkcji można było po raz pierwszy usłyszeć dialogi. Film był wyświetlany niemal w całej Europie. Wyjątek stanowiła m.in. Wielka Brytania, w której dystrybucji filmu zakazała organizacja British Board of Film Censors, zajmująca się cenzurą filmów (obecnie także gier komputerowych). Prawdopodobnie przyczyną było uznanie filmu za zbyt brutalny.

W 1961 roku w Stanach Zjednoczonych powstał „Król królów”. Uwagę widzów przykuł wówczas odtwórca roli Jezusa, Jeffrey Hunter. Aktor miał jasne włosy i niebieskie oczy, co stanowiło dość niecodzienny wizerunek Syna Bożego, którego zazwyczaj przedstawiano jako ciemnowłosego mężczyznę z brązowymi oczami. Wszystkie inne elementy produkcji były zgodne z konwencją dotychczasowych filmów o Zbawicielu. Trzy lata później zainteresowanie publiczności wzbudził włoski artysta, Pier Paolo Pasolini – mimo że był zdeklarowanym ateistą, postanowił nakręcić „Ewangelię według św. Mateusza”. Wielu wątpiło w sukces produkcji, obawiając  się, w jaki sposób Pasolini zinterpretuje „Pismo Święte”. Po premierze okazało się, że film jest niezwykle wierny Ewangelii, zdobywając liczne nagrody na prestiżowym Festiwalu Filmowym w Wenecji. Nawet Watykan uznał dzieło Pasoliniego za propagujące wartości religijne w prawidłowy sposób.

W 1965 roku, powstała klasyczna „Opowieść wszech czasów” w reżyserii George’a Stevensa. Po raz pierwszy temat życia i śmierci Syna Bożego został potraktowany jako epicka i spektakularna opowieść. Film trwa ponad trzy godziny, kosztował 20 milionów dolarów, a w obsadzie znalazły się wielkie gwiazdy ówczesnego kina, m.in. Charlton Heston i Dorothy McGuire.

1 2

Święte filmy, czyli Jezus na ekranie
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.