Sygurd włóczęga. Sygurd polityk. Sygurd przemysłowiec. Sygurd Wiśniowski.

czwartek, 30.07.2015r.
Autor: napisał/a 6 artykułów.

sygurd3c.mTrudno zaprzeczyć stwierdzeniu, że człowiek jest ciekawy świata. Taka nasza natura. Taki nasz… urok. Z wypiekami na twarzy czytamy o egzotycznych miejscach, poznajemy relacje śmiałków, żeby dowiedzieć się, jak jest „tam”. Dodatkowy walor owo „tam” zyskuje w wyobraźni. Literatura podróżnicza fascynuje od wieków. Jednym tchem można wymienić pisarzy, którzy przenoszą nas z wygodnej kanapy w najbardziej odległe zakątki świata. Na półce obok znanych i lubianych pozycji dzisiejszy czytelnik raczej nie znajdzie powieści „Dziesięć lat w Australii” czy kubańskiej noweli „Czarna czy biała?”.

Sygurd Wiśniowski należał do pokolenia pozytywistów. Urodził się w 1841 roku w Galicji. W jednym z listów do przyjaciela Henryk Sienkiewicz pisał, że ten człowiek ma piórko w zadku, nie ulega najmniejszej kwestii. Nie sposób mówić o twórczości Wiśniowskiego bez zarysowania jego biografii, która nieprzerwanie stanowiła impuls do tego, o czym pisał. Kiedy miał 21 lat, zafascynowany doniesieniami o odkryciu złóż złota, wyruszył do Australii. Ze względu na chorobę zmuszony był wrócić do kraju, ale nie minął rok a Wiśniowski bawił już w Stanach Zjednoczonych. Tam włóczył się po górach, poznawał kulturę Indian, pracował dla lokalnych gazet a jednocześnie wysyłał korespondencję do kraju. Pisał: Gdybym posiadł środki do podróżowania, jeździłbym ciągle po Afrykach, Azjach, Amerykach, Australiach i opisywał te kraje bez żadnych widoków zarobku. Chodzi mi głównie o to, aby poznane w świecie rzeczy dobre i pożyteczne przyswajać krajowi. W 1876 roku wrócił do Europy, ale na krótko. Na kilka lat przed śmiercią osiadł na stałe w Galicji, gdzie zajmował się eksploatacją nafty. Taki człowiek musiał pisać ciekawie. Warta uwagi jest różnorodność gatunkowa i tematyczna twórczości podróżnika. Wiśniowski napisał powieści: „Dziesięć lat w Australii” oraz „Dzieci królowej Oceanii”, która stanowi kontynuację pisania o Australii; nowele, m.in.: „Langenor” wykazującą podobieństwo do sienkiewiczowskiego „Latarnika”, powieść pt. „Czarna czy biała?” o dążeniach niepodległościowych Kubańczyków; opowiadania, np. „Niewidzialnego”, w którym autor bierze na warsztat popularny motyw cudownego wynalazku, wreszcie korespondencje z podróży publikowane w warszawskich „Kłosach” i „Wędrowcu”, jak chociażby cykl „Listy z Czarnych Gór”.

Literackie początki Sygurda Wiśniowskiego nie rysowały się w zbyt jasnych barwach. Zaczynał od poezji. Jego wiersze ukazywały się w dzienniku działającym na terenie miasteczka górniczego w Australii. Sam Wiśniowski zdawał sobie sprawę z braku warsztatu, ale chciał pisać. Przyznawał: Nie poczuwam w sobie talentu poetycznego, gdy mi atoli płacono po kilkanaście szylingów za kilka zwrotek, a złą moją angielszczyznę brano za poezję, dlaczegoż miałem odmawiać górnikom Ravenswoodu przyjemności czytania moich angielskich wierszy. Józef Chudek, postać popularna i dobrze znana w kręgach warszawskich literatów, pisze, że daremnie dziś szukać tego australskiego pisemka z angielskiemi rymami o Polsce. Z notatek podróżnika można dowiedzieć się o jedynym zachowanym wierszu, który sam opisuje: Proszony i częstowany szampanem nie mogłem się wymówić. Napisałem wiersz lichy (…) Wtedy jednak, gdy go odczytałem załodze okrętu, ogólne oklaski były znakiem uznania mej pracy. Chudek podkreśla „nikły pierwiastek liryczny” wiersza, ale motywuje to faktem postrzegania Australii przez pryzmat możliwych zdarzeń politycznych, dlatego mało tu barw czy przywiązania emocjonalnego. Dla Wiśniowskiego nie były ważne ozdobniki. W swoich tekstach skupiał się na przekazie. Autor artykułu „Australia pierwszy raz w polskim wierszu” przedstawia Sygurda Wiśniowskiego jako pisarza interesującego, wolnego od konwenansów, który sam potrafi przyznać się do słabego pióra. Artykuł skupia się na jednym szczęśliwie odnalezionym wierszu XIX-wiecznego podróżnika, ale dzięki temu można poznać początki jego twórczości, w której przecież zdecydowanie nie dominuje poezja. Jakby na potwierdzenie tego, w przypisach pojawia się warta przytoczenia informacja już nie o wierszu, a o powieści: Wiśniowski wykazał w „Dzieciach Królowej Oceanii” dużą zręczność w zaciekawianiu czytelnika rozwojem fabuły. Chudek w tym samym artykule tak pisze o Wiśniowskim w kontekście słabo rozwiniętej w Polsce powieści egzotycznej: Wiśniowski jest prawie pionierem powieści tego typu, niestety w szkicach syntetycznych na ten temat nazwiska jego się nie wymienia.

1 2 3

Sygurd włóczęga. Sygurd polityk. Sygurd przemysłowiec. Sygurd Wiśniowski.
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.