Sztuka tańsza nie będzie

czwartek, 18.09.2014r.
Autor: napisał/a 4 artykułów.

sztuka_1_k.o.Ile pieniędzy trzeba włożyć w przedstawienie? Jak przygotować widowisko w sposób oszczędny? Czy orkiestra zawsze musi mieć stałą liczbę muzyków? I czy da się skrzypka zastąpić komputerem? Na te pytania odpowiedzi uzyskano już na początku II połowy XX w. i z punktu ekonomicznego wnioski te nie są zbyt optymistyczne.

Ekonomia a kultura

Rozważania na temat opłacalności kultury podjęte zostały przez Williama Baumola i Williama Bowena, jednych z pierwszych badaczy ekonomiki kultury, w pracy Performing Arts: The Economic Dilemma z 1966 r., która stanowi podwaliny nauki dotyczącej zjawisk ekonomicznych w kulturze. Podstawowym założeniem tej pracy jest stwierdzenie, że tworzenie i dystrybuowanie dóbr kultury jest niezwykle kosztowne i zazwyczaj nie przynosi większych zysków. Czy da się temu jakoś przeciwdziałać?

Autorzy Performing Arts… podjęli się analizy finansów profesjonalnych grup teatralnych, operowych i baletowych, które funkcjonowały w Stanach Zjednoczonych na przestrzeni stu lat. Na podstawie tych badań stworzyli tzw. teorię choroby kosztów, która dotyczy sztuk widowiskowych (m.in. teatru, muzyki, opery czy baletu). O co chodzi w tej teorii? W różnych dziedzinach gospodarki wprowadzanie innowacji może zmniejszać koszty produkcji. Jak zaznacza ekonomistka kultury Dorota Ilczuk, w kulturze, zwłaszcza w sztukach widowiskowych, jest zupełnie odwrotnie. Bazuje się tu bowiem głównie na zasobach ludzkich, których nie da się zastąpić maszyną.

Można uatrakcyjniać widowiska poprzez technologię, ale to tylko zwiększa wydatki. Z drugiej strony inne próby cięcia kosztów tylko wpływają na gorszy efekt finalny. Przykładowo nie można nakazać grupie teatralnej, aby grała w spektaklu dwa razy szybciej. Dobrym rozwiązaniem nie jest także zatrudnienie orkiestry o zmniejszonym składzie, która ma wykonywać utwory wymagające pierwotnie określonej liczby muzyków. To jednak nie jedyny problem finansowy w kulturze.

sztuka_2-k.o.Chroniczne niedofinansowanie

Popyt na kulturę jest znacznie ograniczony. Dane Urzędu Statystycznego w Krakowie pokazują, że Polacy chętniej chodzą do kin niż do teatrów czy instytucji muzycznych. Zwykle powoduje to, że ceny biletów są znacznie niższe niż powinny wynosić, aby koszty produkcji się zwróciły. Zjawisko to nazwane zostało chronicznym niedofinansowaniem. Nawet te instytucje, które pozornie wyglądają na dobrze prosperujące, często zmagają się z problemami finansowymi.

Wnioski dotyczące ekonomiki kultury, które zawarte zostały w pracy Baumola i Bowena, wciąż wydają się aktualne. Czy oznacza to, że nie ma żadnego sposobu, aby obniżyć koszty produkcji różnych form z dziedziny sztuki? Oczywiście niektóre metody działania związane z technologią mogą sprzyjać w odpowiedni sposób instytucjom kultury. Metropolitan Opera w Nowym Jorku transmituje swoje opery, dzięki czemu można zobaczyć je w kilkudziesięciu krajach. Nagranie widowiska i rozpowszechnienie takiego obrazu daje dodatkowe zyski, które mogą wspierać daną formę kultury. Jednak skrzypek nadal musi pozostać skrzypkiem.

 

Kamila Fedyk

 
Redakcja: Agata Chudy
Redakcja językowa: Joanna Kaczerzewska
Redakcja graficzna: Katarzyna Olbromska

Sztuka tańsza nie będzie
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.