Trójkąt Bermudzki – tajemnica powietrza i morza

czwartek, 05.11.2015r.
Autor: napisał/a 28 artykułów.

trojkat1m.wW poszukiwaniu przyczyn niewyjaśnionych katastrof morskich i lotniczych zaczęto je systematyzować według rejonów geograficznych. Wtedy uwagę zwrócił stosunkowo niewielki akwen na Atlantyku, w obrębie którego setki statków i samolotów wraz z załogami dosłownie rozpłynęło się w powietrzu, nie pozostawiając nawet najmniejszego śladu. Jak to możliwe i czy da się to racjonalnie wytłumaczyć?

Zgonie z okólnikiem amerykańskiej Straży Ochrony Wybrzeża Trójkąt Bermudzki albo Diabelski jest wyimaginowanym obszarem w pobliżu południowo-wschodnich wybrzeży atlantyckich USA, który znany jest z powodu wielkiej liczby niewyjaśnionych katastrof statków, łodzi i samolotów. Wierzchołki Trójkąta stanowią – jak się powszechnie przyjmuje – Bermudy, Miami na Florydzie i San Juan na Puerto Rico. Co ciekawe, użycie przymiotnika wyimaginowany wskazuje, że straż ta oficjalnie nie uznaje istnienia Trójkąta Bermudzkiego jako miejsca niezwykłych katastrof, choć precyzyjnie podaje jego granice. Natomiast za ojca pojęcia Trójkąta Bermudzkiego uznaje się Vincenta Gaddisa, który jako pierwszy użył tej nazwy w 1965 roku w swojej książce Niewidzialne horyzonty.

Lot 19

Trójkąt Bermudzki zyskał rozgłos w rezultacie zniknięcia sześciu samolotów marynarki wojennej USA. Zdarzenie to miało miejsce 5 grudnia 1945 roku podczas rutynowego lotu ćwiczebnego z bazy w Fort Lauderdale. Pogoda była słoneczna, miejscami pojawiały się rzadkie chmury, wiało umiarkowanie z południowego zachodu. Piloci, odbywający wcześniejszy lot tego samego dnia, potwierdzali idealne warunki meteorologiczne. W godzinę po starcie operator stacji radiowej z wieży kontrolnej lotniska-bazy odebrał od dowódcy eskadry, porucznika Charlesa Taylora, niepokojący sygnał: Wzywam wieżę. Niebezpieczeństwo. Zdaje się, że zeszliśmy z kursu. Nie widzimy lądu. (…) nie jesteśmy pewni naszego położenia. (…) nie mamy pewności co do jakiegokolwiek kierunku – nawet ocean nie wygląda jak powinien. (…) Oba moje kompasy wysiadły. Do obszaru, gdzie prawdopodobnie powinna znajdować się eskadra, skierowano samolot ratowniczy – dwusilnikowy patrolowy hydroplan Martin Mariner. Po kilku minutach od startu wieża odebrała meldunek o bardzo silnych wiatrach na wysokości ponad 2000 metrów. Był to pierwszy i ostatni komunikat z hydroplanu.

Jeszcze tego samego dnia rozpoczęto poszukiwania powietrzne i morskie na niebywałą skalę. Pomimo udziału 240 samolotów, 67 dodatkowych maszyn z lotniskowca Salomous, czterech niszczycieli, kilku łodzi podwodnych, 18 statków Straży Wybrzeża, kutrów poszukiwawczych i ratowniczych, setek prywatnych samolotów, jachtów i łodzi, pomocy RAF-u oraz jednostek marynarki wojennej Wielkiej Brytanii nie znaleziono najmniejszego śladu zaginionej eskadry pięciu bombowców i szóstego samolotu ratowniczego. Nie było ciał, żadnych szczątków, tratw ratunkowych, które miały samoloty, ani plam oleju na wodzie. Członkowie Wydziału Poszukiwań Morskich, prowadzący dochodzenie w sprawie zniknięcia, nie byli w stanie wskazać przyczyn ani określić, co się tak naprawdę stało. Wedle raportu samoloty zaginęły jakby wpadły w jakąś dziurę w niebie. Rozpłynęli się, jak gdyby polecieli na Marsa – brzmiał ich komentarz, wprowadzając w ten sposób ewentualną obecność UFO, które od tej pory stało się istotną częścią legendy Trójkąta Bermudzkiego.

Trójkąt znikających statków i samolotów

Jak się okazało, na obszarze Trójkąta Bermudzkiego od setek lat dochodziło do rekordowej ilości katastrof morskich, a elementem je łączącym było znikanie ludzi i jednostek. Jedno z pierwszych odnotowanych w tym rejonie zaginięć datuje się na czerwiec 1502 roku, kiedy to z portu Santo Domingo na Haiti wypłynęło w kierunku Hiszpanii 30 wyładowanych złotem karawel. Po kilku godzinach do macierzystego portu powróciły trzy z nich, które nie mogły przebić się przez rozszalałą nagle burzę, natomiast po pozostałych 27 wszelki ślad zaginął.

Lista statków i samolotów, po których wszelki ślad zaginął, zdaje się nie mieć końca. Jakkolwiek prawdą jest, że każdego dnia rejon Trójkąta przemierzają szczęśliwie liczne statki morskie i powietrzne oraz tłumy podróżnych, to z drugiej strony w żadnym innym miejscu na świecie niewyjaśnione zniknięcia całych maszyn nie są tak częste, nagłe i dobrze udokumentowane, co zdaje się wykluczać zwykły przypadek.

1 2

Trójkąt Bermudzki – tajemnica powietrza i morza
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.