Udział w wyborach. Przymus czy szansa na lepsze jutro?

czwartek, 12.06.2014r.
Autor: napisał/a 2 artykułów.

800px-Sejm_RPPrezydenckie, parlamentarne, samorządowe, do Parlamentu Europejskiego – wybory. Okazja dla obywateli do wyrażenia swoich preferencji politycznych, wyłonienia reprezentantów, wprowadzenia zmian zarówno w kraju, jak i na arenie międzynarodowej. Dlaczego zatem większość Polaków nie uczestniczy w tym wydarzeniu?

Niska frekwencja

Jak pokazują oficjalne dane, w ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego wzięło udział tylko niespełna 24 proc. Polaków. Zdecydowana większość obywateli wybrała najprostszą drogę – nie zagłosowała. Na tle innych państw europejskich wynik Polski jest przeciętny. Frekwencja na Słowacji wyniosła 13 proc., w Czechach 19, z kolei w Niemczech prawie połowa uprawnionych oddała swój głos. W Belgii i Luksemburgu, gdzie głosowanie jest obowiązkowe, aż 90 proc. społeczeństwa zdecydowało się pójść do urn. W całej Unii słupki frekwencyjne sięgnęły 43,13 proc., co daje minimalnie wyższy wynik niż pięć lat temu.

Co z tą Polską?

Patrząc na tak słabą frekwencję w wyborach do Parlamentu Europejskiego, nasuwa się szereg pytań o to, czy Polacy wierzą w sens demokracji i w politykę jako taką. Czy nie uczestnicząc w wyborach mają prawo wygłaszać krytyczne opinie na temat sytuacji w kraju? Badania socjologiczne nie obrazują do końca jednoznacznie przyczyn niskiej frekwencji wyborczej w Polsce. Swoją drogą, nie trudno domyślić się jakie są powody, dla których potencjalny elektor decyduje się odwrócić na pięcie od lokalu wyborczego.

Najczęściej wskazywane przyczyny absencji przy urnach to brak wiary w możliwość zmian oraz deficyt godnych reprezentantów na arenie politycznej, a także najzwyczajniejszy w świecie brak zainteresowania sprawami politycznymi. Nie ukrywajmy, że w grę wchodzi również popularna w naszym kraju tendencja do nieustannego narzekania na politykę i wszystko, co z nią związane. Całość dopełniają średniej, a może nawet zerowej klasy spoty wyborcze, które od dawna krążą w sieci. Te zrzeszają sobie grono sympatyków, niestety, kompletnie niezainteresowanych polityką. Jedyne co robią to bawią, nie wzbudzając głębszej refleksji. W końcu kreatywne wyskakiwanie z krzaków czy przełamywanie standardów poprzez używanie kolokwializmów to dość nietypowe sposoby na zjednanie sobie wyborców. Natomiast fakt, że w wyborach kandydują celebryci – ludzie ze świata mediów i show biznesu, umniejsza randze wyborów. Daje się głosującym poczucie braku powagi sytuacji. Wszystkie te czynniki to tylko wierzchołek góry lodowej. Przecież każdy jest w stanie znaleźć sobie swój własny powód, żeby nie iść na wybory. Politolodzy zauważają, że w Polsce panuje stosunkowo młoda demokracja i nasz naród nie wykształcił w sobie jeszcze kultury chodzenia do urn wyborczych.

1 2

Udział w wyborach. Przymus czy szansa na lepsze jutro?
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.