Ustawa

czwartek, 13.03.2014r.
Autor: napisał/a 6 artykułów.

jacek (3)Tuż przed końcem 2013 roku media zaczęły intensywnie informować społeczeństwo o przyszłych zwolnieniach groźnych przestępców z więzień. Zwolnienia te spowodowane są ogłoszoną w 1989 roku amnestią i zamianą ówczesnych wyroków śmierci na 25 lat więzienia. Rząd w odpowiedzi na potencjalne niebezpieczeństwo grożące ze strony byłych więźniów przygotował ustawę, która przedłuża odsiadkę szczególnie niebezpiecznych więźniów.

Zamiana kary śmierci na więzienie jest problemem skutecznie dzielącym społeczeństwo, ponieważ ocena reformy zależy od indywidualnego sytemu wartości; jednakże, ze względu na aspekty humanitarne oraz europejskie standardy, do których musieliśmy w tamtym czasie równać, aby przystąpić do poszczególnych organizacji międzynarodowych – była nieunikniona. Ewidentnym błędem była jednak zamiana kary śmierci na 25 lat pozbawienia wolności – ówczesny kodeks karny nie przewidywał wyższej kary. Ponadto parlamentarzyści tamtego czasu skupiali całą swoją uwagę na problemach ustrojowych przyszłej niepodległej Polski i nie przewidywali konsekwencji, jakie niesie za sobą amnestia, być może sądząc, że większość z najniebezpieczniejszych przestępców zwyczajnie nie dożyje końca odbywania wyroku, o czym świadczy niedawna wypowiedź Stefana Niesiołowskiego.Posunięcia z roku 1989 postawiły Donalda Tuska i ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina (to za jego rządów w ministerstwie przygotowano projekty ustawy) przed trudnym zadaniem uregulowania sytuacji prawnej w taki sposób, aby uniemożliwić wyjście na wolność osobom, którym na mocy amnestii zostały zamienione wyroki. Pierwszą skazaną osobą w 1989 roku, na którą obecnie uwagę zwróciły wszystkie media w Polsce był Mariusz T., odbywający karę 25 lat więzienia za zabójstwo na tle seksualnym czterech chłopców. Przygotowany projekt pozostawia jednak wiele do życzenia oraz rodzi wiele wątpliwości natury prawnej, a rozwiać je będzie musiał Trybunał Konstytucyjny, ponieważ Bronisław Komorowski zdecydował się podać ustawę kontroli następczej.

Autorytety z dziedziny prawa, m.in. sędzia Barbara Piwnik czy Ryszard Kalisz, nie pozostawiają suchej nitki na ustawie o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób. Wątpliwości budzi jej zgodność z konstytucją, a przede wszystkim z art. 42, który można streścić w łacińskiej sentencji „paremi lex retro non agit”, oznaczającej zakaz działania prawa wstecz, szczególnie ustaw karnych.

1 2

Ustawa
  • 4.00 / 5 5
1 ocena, 4.00 śr. ocen (85% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.