Welcome to the (Facebook) jungle

czwartek, 16.04.2015r.
Autor: napisał/a 35 artykułów.

facebook1n.t-01Wirtualni znajomi z Facebooka wiedzą o tobie więcej niż rodzice? Twój profil na Instagramie to godzinowa kronika życia, a tweety o nieudanej randce i przypalonej rano jajecznicy dodajesz nawet podczas rodzinnego obiadu?

Ekshibicjonizm kompleksów

Już co czwarty mieszkaniec Ziemi korzysta z Facebooka, a 890 milionów użytkowników loguje się do serwisu codziennie – tak wynika z najnowszych danych prezentowanych przez portal Socialpress.pl. Media społecznościowe zdeklasowały jeszcze do niedawna popularne fora i komunikatory, stając się centrum życia w Internecie. Odsetek Polaków zainteresowanych posiadaniem profilu w serwisie społecznościowym stale rośnie. Według Centrum Badania Opinii Społecznej w 2008 roku takie konto posiadało 21 proc., a w 2014 roku już 39 proc. Polaków. Dziennikarz Gazety Wyborczej Artur Włodarski w artykule „Dlaczego Facebook tak mocno uzależnia?” pisze, że Facebook to najskuteczniejsza metoda komunikacji. Nie istnieje lepszy sposób, by poinformować o czymś znajomych, a także, że jest to źródło aktualnych i użytecznych informacji, czyli PRYWATNA GAZETA. [Znajomi] wyławiają atrakcyjne newsy z powodzi informacji, których sami nie bylibyśmy w stanie przetworzyć. Niejako mimowolnie komponują dla nas indywidualną, co chwila uaktualnianą gazetę, której zawartość możemy w dodatku łatwo modyfikować.

Na tym kończą się pozytywy związane z mediami społecznościowymi, ponieważ uzależniają one i tworzą iluzję cudownego życia w sieci. Spełnianie potrzeb przynależności do grupy, akceptacji i realizacji, które kilkanaście lat temu dokonywało się w życiu realnym, przeniosło się do Internetu. Obecnie to w wirtualnym świecie ludzie zdobywają rzeszę adoratorów, lajkujących(?) spontaniczne selfie, relację z obiadu w modnej knajpie lub udostępniony klip znanej kapeli. Już nikt nie stara się zaimponować innym w rzeczywistym życiu, ważne jest bowiem tworzenie własnej społecznościowej ściany, z której można dowiedzieć się o ulubionym serialu, awansie w pracy, kłótni z chłopakiem i kacu po imprezie urodzinowej kolegi. W Polsce panuje moda na wizualizację prywatności połączoną z potrzebą skupiania na sobie uwagi. Do tego mamy obecnie do czynienia z apogeum kultury fotografowania – mówi kulturoznawca prof. Roch Sulima w wywiadzie dla Tomasza Żółciaka z Gazetyprawnej.pl.

Użytkownicy portali społecznościowych złudnie wierzą w rekompensatę kompleksów i niepowodzeń z życia realnego. Artur Włodarski wymienia: iluzję przynależności do grupy, wzrost samooceny i łatwość kreowania własnego wizerunku jako chwilowe atuty wirtualnej komunikacji, które prowadzą do internetowego ekshibicjonizmu i odzierają ludzi z dotąd pociągającej tajemniczości. To, co kiedyś było dostępne dla rodziny i kilku znajomych, teraz jest poddane ocenie całego Internetu. Być może mało kto wiedziałby o wielkim szczęściu Sabinki [bohaterka reportażu, informująca o ciąży na Facebooku] i jeszcze większym jej dramacie, gdyby nie to, że sceną, na której się rozegrał, był Facebook, a konkretnie – tablica Krystiana. Z kilkudziesięciu, może kilkuset obserwatorów, za sprawą jednej wymiany myśli zrobiło się ich ponad 400 tys. – pisze dziennikarka Polityki Aneta Wawrzyńczak w artykule „Wynurzeni” i cytuje edukatorkę seksualną Małgorzatę Kot: Dzieciaki wrzucają intymność w sieć na potęgę, ponieważ to nabija lajki i zainteresowanie. Diametralnie zmieniło się znaczenie pojęcia: atrakcyjność. Dziś to nie znaczy już tyle co uroda, nawet nie seksowność. Dziś atrakcyjne jest to, co pochwali jak najszersza widownia.

1 2

Welcome to the (Facebook) jungle
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.