Żołnierze wyklęci

czwartek, 27.02.2014r.
Autor: napisał/a 1 artykułów.

aaaaaRok 1945. Nadszedł upragniony, wytęskniony moment. Właściwie, wielu już pozbawionych było nadziei, że dzień ten kiedykolwiek nadejdzie. Po pięciu latach krwawych walk i życia w warunkach bezwzględnej okupacji niemieckiej, nadszedł moment zakończenia II wojny światowej. Moment wyzwolenia ofiar największego konfliktu zbrojnego w dziejach naszego kraju. Tylko czy słowo „wyzwolenie” jest trafnym określeniem?

8 maja 1945r. to dzień, kiedy trudno nam, z naszej perspektywy, wyobrazić sobie szczęście Polaków i wszystkich Europejczyków. Biorąc pod uwagę legendarną martyrologię Polski, owe szczęście trwać długo nie mogło. Niemcy kapitulują, Blok Wschodni triumfuje, rozpoczynają się Procesy Norymberskie i Konferencje Wielkiej Trójcy, czyli tworzenie nowego ładu w Europie. Koalicja antyhitlerowska, składająca się z prezydenta USA Franklina Delano Roosevelta, Winstona Churchilla – premiera Wielkiej Brytanii oraz Józefa Stalina – radzieckiego dyktatora, decydują o podziale Europy. Również dalsze losy polskie zostały przesądzone.

Pamiętamy słynne przemówienie Churchilla w Fulton: Od Szczecina nad Bałtykiem do Triestu nad Adriatykiem zapadła żelazna kurtyna dzieląc nasz Kontynent. (…) Warszawa, Berlin, Praga, Wiedeń, Budapeszt, Belgrad, Bukareszt i Sofia, wszystkie te miasta i wszyscy ich mieszkańcy leżą w czymś, co trzeba nazwać strefą sowiecką, są one wszystkie poddane, w takiej czy innej formie, wpływowi sowieckiemu, ale także – w wysokiej i rosnącej mierze – kontroli ze strony Moskwy. W jednej chwili następuje kolejny przełomowy moment w historii naszego kraju. Nagle zostajemy skazani na totalitaryzm (w początkowej fazie), a następnie realny socjalizm. Skazani na walkę o wolność i niezależność przez okres ponad 40 lat.

3Rzesza ludzi pozbawionych wyboru, musiała poddać się komunistycznej propagandzie. Co należy przez to rozumieć? Przede wszystkim nowomowa, która była wyimaginowanym, sztucznym językiem; zbiorem wyraźnie nacechowanych, wyuczonych zwrotów czy słów. „Równość” w każdym kontekście była wskazana, wręcz obowiązkowa, natomiast „postęp” był tabu, zabroniony, nieistniejący. Nienawiść do Kościoła była zjawiskiem powszechnym w kręgu elit władzy. Kształtowane były postawy pełne uwielbienia wobec władzy, a każdy przejaw indywidualizmu był natychmiast potępiany i karany.

Wielu innych zaczęło „nowe życie” pod zmienionym nazwiskiem, adresem i życiorysem. Głównym powodem była ich AK-owska przeszłość. Działalność konspiracyjna podczas wojny, w latach 50. uznawana była za postawę naganną, a członkowie wojennego podziemia nazywani byli „bandytami”. Większość z nich miała założone teczki z dokumentacją, która uniemożliwiłaby im normalne funkcjonowanie w PRL-owskim świecie, jeszcze inni, wstąpili do partii i pozostali „bezwładnymi pionkami na szachownicy nowego ustroju”. W ogólnym mniemaniu opinii publicznej, byli to zwyczajni tchórze, wobec których odczuwano pogardę i obrzydzenie.

1 2

Żołnierze wyklęci
  • 5.00 / 5 5
1 ocena, 5.00 śr. ocen (95% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.