Życiowa równoważnia

czwartek, 26.02.2015r.
Autor: napisał/a 3 artykułów.

800px-BerlinWallMonumentWestViewTwoja równoważnia

Żyć samotnie to jakby kroczyć po równoważni.

Na początku szybko tracisz stabilność i często upadasz. Porażki znosisz ciężko i z trudem powracasz do poprzedniego stanu. Rozglądasz się niepewnie, wyciągasz dłoń, ale nikt jej nie chwyta. Choć masz wokół siebie przyjaciół, rodzinę i znajomych, to nie możesz od nich wymagać, by ocierali ci czoło i pomagali wstać. Oni mogą jedynie pozostawać z boku. Dawać rady i wskazówki, do których wcale nie musisz się zalecać. Nie wszystkie mogą być szczere, nie wszystkie będą dla ciebie dobre. Oni są jedynie widownią. Będą cię oklaskiwać w chwilach szczęścia i powodzenia, ale nie będą nigdy odpowiadać za Twoje zwycięstwa lub porażki.

W miarę pokonywania większej ilości kroków staniesz się bardziej ostrożny. Poprzednie upadki bolały, więc nie masz zamiaru ich powtarzać. A jeśli nawet się zdarzy, że delikatnie odwrócisz wzrok lub coś rozproszy twą skupioną uwagę, jeśli nawet znajdziesz się na ziemi, to z pewnością wstaniesz z niej szybciej niż za pierwszym razem. Szkoda będzie ci czasu na rozmyślania i rozterki. Z każdego kolejnego upadku podniesiesz się szybciej i sprawniej. Twoja widownia będzie dla ciebie wsparciem i dopingiem, ale oduczysz się nerwowego rozglądania rozbieganym wzrokiem. Będziesz czuł wsparcie i już ten fakt utwierdzi cię w ciszy i spokoju.

Idąc dalej, znając swoje niepewne posunięcia i starając się ich unikać, nie oczekując na wyciągniętą rękę wśród widzów, zaczniesz próbować podążać z zamkniętymi oczami. Kiedy już nabierzesz wprawy, Twoja równoważnia zacznie się stawać twym sprzymierzeńcem. Nauczysz się ufać jej oraz swojemu balansowi. Będziesz pokonywał każdy krok, z dumą upajając się przy tym swą zaradnością i niezależnością. Zrozumiesz jednak, że w pełni spokojne podążanie nie jest możliwe, bo podczas tej trudnej drogi, ostrożnego ustawiania stopy przy stopie, przychodzą chwile słabości, w których nie upadasz, bo na to już sobie nie jesteś w stanie pozwolić, ale chciałbyś choć na chwilę się podeprzeć. Wiesz, że widownia nie będzie cię łapać i podawać kół ratunkowych, tym bardziej, że każdy z nich ma swoją własną równoważnię.

Czego w takim razie ci potrzeba?

1 2

Życiowa równoważnia
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.