O życiu w prostych słowach

czwartek, 24.09.2015r.
Autor: napisał/a 7 artykułów.

happysad2m.wPolska scena muzyczna to połączenie dobrej muzyki oraz wytworów muzykopodobnych, z których śmieją się nie tylko Polacy. Granica między tymi dwoma kręgami jest umowna, każdy artysta bowiem ma zarówno swoich zwolenników, jak i antyfanów. happysad jest doskonałym przykładem kontrowersyjnego zespołu, który wywołuje skrajne emocje wśród słuchaczy.

Historia jak tysiące innych

Za powstaniem zespołu happysad nie kryje się żadna nadzwyczajna historia, która wyróżniałaby się na tle innych. Piątka kolegów zaczyna grywać razem, powstają pierwsze piosenki, organizowane są koncerty w lokalnych klubach. Dopiero po kilku latach zostaje uformowana ostateczna wizja artystyczna, i w ten sposób nazwa zespołu HCKF (Hard Core’owe Kółko Filozoficzne), a następnie Happy Sad Generation zostaje przekształcona na happysad (celowo pisany małą literą), która funkcjonuje do dzisiaj. Gatunek muzyczny grany przez happysad jest określany przez samych członków zespołu jako rock regresywny, który w przeciwieństwie do rocka progresywnego został pozbawiony eksperymentów instrumentalnych i słyszalnego postępu w linii melodyjnej. Jednak wraz z premierą najnowszej płyty „Jakby nie było jutra” ta definicja według fanów przestaje być aktualna ze względu na pojawienie się efektów elektronicznych. Oprócz „wpadającej w ucho” muzyki charakterystyczne dla happysadu są teksty piosenek, nierzadko pesymistyczne i krytyczne wobec społeczeństwa oraz sytuacji panującej w kraju. Kuba „Quka” Kawalec, wokalista i autor większości z nich, nie używa skomplikowanego języka, częściej stawia na rozbudowane metafory. Teksty utworów są bardzo plastyczne, najczęściej dotyczą z pozoru banalnych tematów – życia, śmierci, religii, miłości. Polski rynek muzyczny, a przede wszystkim mentalność większości słuchaczy, którzy wybierają chwytliwe jednosezonowe hity, uniemożliwia rozwój ambitnych zespołów mających „coś” do powiedzenia, ale mimo tego zjawiska happysad utrzymuje swoją pozycję na rynku już kilkanaście lat. Płyta artysty, która w dobie pobierania plików ze stron internetowych, uzyskuje status złotej, czyli zostaje sprzedana w nakładzie powyżej 15 tys. sztuk (jak przedostatni krążek „Ciepło / zimno”), może świadczyć o pewnego rodzaju fenomenie. Sława ma jednak dwie strony, a w przypadku happysadu tę mniej pozytywną można językiem internetu nazwać hejtem (nienawiścią).

1 2

O życiu w prostych słowach
  • 0.00 / 5 5
0 ocen/y, 0.00 śr. ocen (0% punktów)

Komentarze Facebook:

Komentarze/y

Komentarze czasopisma:

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.